Jacek przeżył, albo raczej: przebiegł podróż, która zmieniła wszystko. W tym przypadku to nie cel był najważniejszy, lecz sama droga. Pełna wzlotów, upadków, pomocnych dłoni, ale i samotności.
Setki osób z różnych krajów wzięły udział w poniedziałek w maratonie pokoju im. Jana Pawła II na trasie z Betlejem do Jerozolimy. Wśród nich byli głównie Włosi, Palestyńczycy i Izraelczycy, ale też i Haitańczycy.
Im więcej go w życiu człowieka, tym mniej zostaje przestrzeni na zło.
Przez pewien czas myślał, że udało mu się stworzyć „fajną” Drogę Krzyżową. – Ale uświadomiłem sobie, że to jest niemożliwe, bo przecież droga krzyżowa sama w sobie nie jest fajna – mówi Grzegorz Jabłoński.
Oszust podający się za kardynała Franciszka Macharskiego dzwoni do osób znanych z pierwszych stron gazet. Korzystając z autorytetu, jakim cieszy się kardynał, próbuje wpłynąć na bieg spraw ważnych dla życia społecznego.
– Od kiedy jesteśmy w ekipach, widzimy ogromny postęp. Nasze relacje małżeńskie pogłębiają się. Lepiej się rozumiemy, mniej się spieramy. I, co ważne, w życiu nie gonimy nie wiadomo za czym – mówi Jolanta Jakubowska.
Z ks. Andrzejem Oczachowskim, ojcem duchownym Ogólnopolskiej Pieszej Pielgrzymki Nauczycieli na Jasną Górę „Warsztaty w drodze”, rozmawia Krzysztof Król.
Pytanie o rację jest egoistyczne i niepotrzebne. Ważne jest tylko pytanie o dobro.
Miał wielkie serce i słabe zdrowie. Kochał ludzi i... czytał książki, w tym jedną o „niebezpiecznym” zakończeniu. Wcześniej miał inne plany, ale bieg zdarzeń, tłum biedaków i grupka przyjaciół zmienili wszystko.
Amerykanin opowiadał mężczyznom, jak mieć "ubrudzone ręce", a jednocześnie iść drogą do świętości.
Na temat tego patrona wiadomo bardzo niewiele, a różne źródła podają różne fakty na temat jego życia i męczeństwa...