Ks. Andrzej Bulczak o misjach marzył od dziecka. Na Białoruś – gdzie pracuje obecnie – wyjeżdżał aż dwa razy.
Kolejki do konfesjonałów są stałym znakiem Wielkiego Postu. Zanim rozpoczną się na dobre, warto pomyśleć, jak długą drogę muszą przejść ci, którzy słuchają nas po drugiej stronie.
Na wielkopostnej drodze każdego, kto wierzy, stoi konfesjonał. Jak dzisiaj dobrze się spowiadać, aby powtarzana formuła: „za wszystkie grzechy serdecznie żałuję i obiecuję się z nich poprawić”, była szczera i prawdziwa?
Kiedyś po wizycie w pewnej parafii, gdzie trochę pomagałem poczułem się jak... długopis. No może nie w ręku Pana Boga, ale w dłoniach Kościoła. Dlaczego?
Nastolatki dzielą się swoimi wrażeniami po zimowych rekolekcjach ewangelizacyjnych.
Chwasty też są zielone. Ale gdzie rosną jest też dobra gleba dla szlachetniejszych roślin.
Kiedy rozmawia z ludźmi, oni potwierdzają, że Gietrzwałd to szczególne miejsce, gdzie czuje się obecność Matki Bożej.
Może trudno w to uwierzyć, ale są sprawy ważniejsze niż wyjaśnienie wszystkich wątków głośnych afer.
Trwają prace nad tym, by wiosną przyszłego roku w jednej z kaplic kościoła pw. NMP na Piasku, gdzie modlą się osoby niesłyszące i słabosłyszące, zaczęła funkcjonować pętla indukcyjna. To nie jedyne udogodnienie dla szybko rozwijającego się i prężnie działającego duszpasterstwa osób niesłyszących w Archidiecezji Wrocławskiej.
Dobrze wiem, jaka jest różnica otwarcia się dziecięcych serc na dar eucharystii. Jedne są na nią gotowe w wieku nawet sześciu lat i mniej. Niektóre zdecydowanie później. Dlaczego więc programy duszpasterskie i obowiązująca dyscyplina nakazuje jeden wiek dla wszystkich?
Na temat tego patrona wiadomo bardzo niewiele, a różne źródła podają różne fakty na temat jego życia i męczeństwa...