Bestie

Mariusz Trynkiewicz też może być zbawiony. Możemy się spotkać w wieczności, po tej samej stronie. No, chyba, że nienawiść sprawi, że to my się odwrócimy…

Sprawa wybuchła kilka dni temu. W związku z późną publikacją tzw. ustawy o bestiach istnieje ryzyko, że jedna z osób, ze względu na które ta ustawa została uchwalona, opuści więzienie. Opinie psychologów mówią: Mariusz Trynkiewicz może zabić. Jeśli wyjdzie na wolność, będzie stanowił śmiertelne zagrożenie.

Sprawa jest bez wątpienia wynikiem czyjejś bezmyślności. Ćwierć wieku temu podjęto decyzję o zamianie wszystkich wydanych wcześniej wyroków śmierci na karę 25 lat pozbawienia wolności. W polskim kodeksie karnym nie było jeszcze wówczas dożywocia. Nikt najwyraźniej nie zastanawiał się nad konsekwencjami. Myślenie zaczęło się dopiero, gdy zagrożenie zrobiło się realne.

Nie dziwię się obawom mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego (stamtąd pochodzi sprawca). Nie dziwię się rodzicom nastoletnich chłopców, że stawiają wyżej bezpieczeństwo swoich dzieci niż prawa człowieka, który stanowi dla nich zagrożenie. Nie dziwię się – ale to, co dzieje się wokół tej sprawy uważam za niedopuszczalne.

Przykładem niech będzie powstała w ostatnią niedzielę strona na FB „poświecona Trynkiewiczowi i nienawiści Piotrkowian do tego pedofila”. Dziś ma już ponad 3000 lajków. Deklaracje autorów, że „strona nie została stworzona z myślą o szerzeniu nienawiści” w kontekście tytułu i zacytowanego wyżej podtytułu wydają się mało wiarygodne.

Powtórzę: rozumiem oburzenie i strach. Najzupełniej naturalne jest podejście: „Skoro państwo nas nie broni, musimy bronić się sami.” Każdy ma prawo do obrony. Ale w ramach tej obrony nie może decydować się na lincz. Na morderstwo.

Tym bardziej przerażające wydają mi się słowa Pani prokurator Małgorzaty Ronc. To ona 25 lat temu w Piotrkowie Trybunalskim wnosiła o poczwórną karę śmierci dla Trynkiewicza. Taki wyrok uzyskała. W wywiadzie dla RMF stwierdza dzisiaj: „Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdyby po wyjściu Mariusza Trynkiewicza komuś coś się stało. Myślę, że wtedy lincz powinien być wykonany na władzy ustawodawczej.” Ja też uważam, że nie wolno dopuścić do kolejnych morderstw. Ale wzywanie do linczu na kimkolwiek jest skandalem.

W tym wszystkim umyka najważniejszy wymiar całej sprawy. Mariusz Trynkiewicz jest człowiekiem. Patrząc z perspektywy chrześcijańskiej: jest naszym bliźnim. Żadne popełnione zło go z tych kategorii nie wyjmie. Jesteśmy powołani do miłości, nie nienawiści bliźniego. To nie znaczy, że mamy się nie bronić albo że mamy pozwalać mu na czynienie zła. Izolacja do końca życia wydaje się rozwiązaniem sensownym i mam nadzieję, że do niej dojdzie.

Nie zmienia to jednak faktu, że mamy nie nienawidzić, ale nieść Ewangelię. Dobrą Nowinę o Bogu, który przebacza. Boże przebaczenie nikogo nie wyklucza. Nie wyklucza także tych, których my nazywamy „bestią”. To jest sedno Ewangelii.

Mariusz Trynkiewicz też może być zbawiony. Możemy się spotkać w wieczności, po tej samej stronie. No, chyba, że nienawiść sprawi, że to my się odwrócimy… 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7