Powodem jest niewystarczająca rentowność klasztoru, brak nowych członków i starzejąca się wspólnota.
„Niestety także Kościół staje się ofiarą tego konfliktu i dzieli cierpienia mieszkańców”.
Ubiegłoroczne procesje zgromadziły na ulicach miasta blisko 30 tysięcy wiernych.