Karmel wśród gejzerów

Skąd się to bierze, że polski Karmel na dalekiej Islandii tak się dynamicznie rozwija?

Wszystkie dwanaście mniszek w klasztorze na wichrowym wzgórzu w Hafnarfjördur (czytaj: Hapnafjordur) to Polki. Pierwsze z nich przybyły tam z Karmelu w Elblągu. Zajęły dom opuszczony przez siostry z Holandii. Z tej pierwszej, elbląskiej grupy pozostały dwie siostry. S. Agnieszka jest zakochana w Islandii, zna jej historię i język, czasem nawet lepiej niż jej rodowici mieszkańcy.



Piękny ogród kosztował i kosztuje siostry mnóstwo pracy Na zdjęciu obok: s. Anna.




Klasztor na wichrowym wzgórzu w Hafnarfjördur.


Ale 25 lat temu nie wiedziała o wyspie prawie nic. – Wstępując do Karmelu w Elblągu, myślałam, że oddałam już Panu Bogu wszystko. Ale okazało się, że jest jeszcze coś, co mogę Mu oddać – swój kraj. Kiedy tu jechałam w 1984 roku, decydowałam się na to, że już nigdy nie zobaczę swoich bliskich, bo o paszport na Zachód było bardzo trudno, a nawet na rozmowę telefoniczną czekało się tydzień – mówi siostra.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
1 2 3 4 5 6 7