Nawrócenie, gorliwość, odwaga

O owocach Synodu Biskupów o nowej ewangelizacji z kardynałem Zenonem Grocholewskim rozmawia ks. Tomasz Jaklewicz.

Ks. Tomasz Jaklewicz: To już nie pierwszy synod, w którym Ksiądz Kardynał uczestniczy. Czy można powiedzieć, że obecny synod czymś się wyróżnił w porównaniu z poprzednimi?

Kard. Zenon Grocholewski: – Uczestniczę już siódmy raz w Zgromadzeniu Synodu Biskupów. Oprócz tematu, którym jest „Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej”, myślę, że pewnego kolorytu obecnemu zgromadzeniu nadały wydarzenia z nim związane. Najpierw 11 października rozpoczęcie Roku Wiary, połączone z obchodami 50. rocznicy rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II i 20. rocznicy ukazania się „Katechizmu Kościoła katolickiego”. Potem, 21 października, kanonizacja siedmiu świętych z różnych kontynentów. Warto też wspomnieć wystąpienia wyjątkowych gości: Bartłomieja I, prawosławnego patriarchy Konstantynopola, abp. Rowana Williamsa, prymasa anglikanów; prof. Vesta, protestanta, prezesa „American Bible Society” z USA, prof. Arbera, prezesa Papieskiej Akademii Nauk, laureata Nagrody Nobla, także protestanta. Nawiasem mówiąc, wśród 80 członków tejże akademii około 25 to nobliści. Najmłodszym uczestnikiem synodu w roli audytora był 23-letni katecheta, którego wystąpienie o fundamentalnej roli kapłana zostało nagrodzone burzą oklasków.

Czy słuchając synodalnych wypowiedzi i dyskusji, można sformułować jakieś wnioski dla życia Kościoła?

– Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że ewangelizacja napotyka we współczesnym świecie szczególne trudności związane z zeświecczeniem, które dotyka także ludzi Kościoła. Widzimy zobojętnienie i ignorancję religijną, relatywizm prawno-moralny, podważanie podstawowych zasad etyki, demagogię polityczną. Te procesy łączą się z globalizacją i są upowszechniane przez potężne środki masowego przekazu. W związku z tym potrzeba dzisiaj wyjątkowego wysiłku ze strony Kościoła, którego podstawowym zadaniem jest ewangelizacja. Z obrad synodu wynika, że nowa ewangelizacja musi obejmować wszystkie przejawy życia i działalności Kościoła, a jej protagonistami muszą być wszyscy wierni: biskupi, kapłani, członkowie instytutów życia konsekrowanego oraz ludzie świeccy. Podkreślano pierwszorzędne znaczenie głoszenia słowa Bożego i odpowiedniej katechezy, ogromną rolę apostolstwa ludzi świeckich, zwłaszcza ruchów i stowarzyszeń, które dzisiaj są bardzo żywotne. Dużo mówiono o niezastąpionym zadaniu rodziny w wychowaniu młodego pokolenia. Wielkie znaczenie przypisano roli parafii w procesie ewangelizacji i pogłębianiu wiary. Mówiono sporo o roli szkół i wyższych uczelni katolickich, o inkulturacji wiary, o dialogu między nauką i wiarą. W takim kontekście mówiono także o środkach masowego przekazu, o roli piękna w przekazywaniu wiary. Nie pominięto problemu właściwego sprawowania sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, potrzeby jedności Kościoła, działalności charytatywnej. Myślę, że to jest mniej więcej wachlarz głównych problemów, wymienionych przeze mnie może trochę chaotycznie, układających się jednak w mozaikę nowej ewangelizacji.

Wachlarz tematów jest tak szeroki, że dotyczy właściwie wszelkich przejawów życia Kościoła. Wrażenie jest takie, że pojęcie nowej ewangelizacji, zamiast się wyostrzyć, jeszcze bardziej się rozmyło.

– Te wszystkie elementy życia Kościoła mają być realizowane z większym zapałem, gorliwością, świadomością. Mocno podkreślono konieczność osobistego nawrócenia samych ewangelizatorów, by mogli być skuteczni wobec innych, czyli konieczność dążenia do świętości przede wszystkim z ich strony. Jednym słowem, synod starał się tchnąć nowego ducha w całą działalność duszpasterską. Myślę, że to jest siła i wartość tego synodu. Trzeba się zgodzić z tym, że nowa ewangelizacja jest wielopłaszczyznowa.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • ungarer
    06.12.2012 15:03
    Nowa ewangelizacja jest jak czeski film-nikt nic nie wie.Czeski to jednak bardzo sympatyczny język więc się fajnie gada.
  • nirs
    06.12.2012 16:18
    Wielkim osiągnięciem Soboru jest, że księża nie marnują czasu na długich modlitwach, dlatego mają więcej czasu na działalność społeczną.
  • katolik
    06.12.2012 16:34
    Armagedon trwa od 26 X 2009 więc koniec świata możliwy w każdej chwili. Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru niebo albo piekło.
    Nie dbasz o zbawienie duszy?
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7