Na Białorusi tylko w Brasławiu na Mszy można usłyszeć tam-tamy. A dzieci do spowiedzi przyciąga nie tylko "fajny" ks. Leszek, ale i chipsy.
– A tu patrzę, idzie do zakrystii i przebiera się w komżę – wspomina ks. Kazimierz. – Potem razem śmigaliśmy rowerami nad jeziora. A na piechotę zaczęli chodzić na coroczne pielgrzymki do sanktuarium w Bucławiu. – Dzieci na trasie plotły mu z włosów warkoczyki – śmieje się Maciek.

aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Nazywał siebie świnią, gdy kolejny raz się upił. Potem był odwyk i wyjście na prostą.
Tu przed wiekami Afrykanie tracili wolność, dziś przychodzą do Matki prosić o opiekę - reportaż.
Ojciec Święty jest w połowie podróży apostolskiej do Afryki.