Nie wolno wyłączyć elementu zrozumienia z doświadczenia

Druga (a w założeniu pierwsza) część rozmowy z ks. Grzegorzem Strzelczykiem na temat charyzmatów i ich rozumienia.

Dawid Gospodarek: Dlaczego wydaje się, że teologowie nie interesują się zjawiskiem ruchu charyzmatycznego, który pochłania przecież coraz większe rzesze katolików?

Ks. Grzegorz Strzelczyk: – Teologowie „szkolni” przez długi czas w ogóle ignorowali sprawę wymiaru charyzmatycznego. Można było przejść seminarium nie dowiedziawszy się na ten temat kompletnie niczego. Teraz bywa i odwrotnie – zdarzają się rozcharyzmatyzowani przełożeni. Brakuje wyważonej refleksji. Pierwsza rzecz, którą jako teologowie musimy zrobić, to się zmierzyć z kwestią relacji między osobistym doświadczeniem duchowym oraz jego opisem i tym, jak ten opis ma się do wiary Kościoła. Trzeba się pogodzić z tym, że ludzie doświadczają, w związku z tym potrzebują interpretacji tych doświadczeń. Nie abstrakcyjnej, tylko prosto wyjaśniającej, co im się dzieje…

To nie wydaje się skomplikowane…

– Problem w tym, że zalała nas cała gama słownictwa – ale i praktyk – z różnych wspólnot zielonoświątkowych i protestanckich, które nie pokrywają się z terminologią klasycznej duchowości. W związku z tym wydaje się, że mamy do czynienia z nowymi zjawiskami i trzeba znaleźć nowe interpretacje. Jednak to nie do końca jest prawdą. Zadaniem teologów jest m.in. pokazanie tego, że mamy do czynienia z rzeczami, które w tradycji katolickiej już dawno były ponazywane, są pewne zasady korzystania z nich itd.

Czyli edukacja.

– Tak. Również teologowie powinni pilnować formacji liderów we wspólnotach charyzmatycznych. Jest mnóstwo takich zadań przyziemnych, które trzeba zacząć podejmować. Oczywiście to oznacza, że trzeba opuścić kanapę i zacząć słuchać ludzi i tego, czego doświadczają. Jeśli tego nie zrobimy, to nie realizujemy naszej misji.

Co jeszcze mogą robić teologowie?

– Tłumaczyć, pisać bardziej publicystycznie niż naukowo. Wskazywać, że np. pewne doświadczenia w Kościele już zostały zbadane i omówione – zwłaszcza w ramach szeroko rozumianej tradycji duchowości zakonnej. Mamy np. klasyczne nauczanie o „łaskach darmo danych” – bo tak św. Tomasz nazywał charyzmaty – jednak jest ono kompletnie nieznane także wielu liderom wspólnot charyzmatycznych. Kolejna rzecz, którą teologowie mogą zrobić, to prywatne napominanie swoich kolegów (księży i świeckich), którzy w przypływie charyzmatycznej gorliwości idą na ślepo za intuicjami płynącymi wprost z doświadczenia i zaczynają opowiadać głupoty. Wreszcie powinni sygnalizować biskupom, że mamy do czynienia z poważnym problemem duszpasterskim, a w niektórych miejscach nawet doktrynalnym.

A konkretna ocena pewnych niepokojących zjawisk?

– Tak, w którymś momencie biskupi poproszą o recenzję. Wtedy trzeba będzie dokonać krytycznej oceny nauczania niektórych liderów, księży, niektórych bardzo zaangażowanych w tym nurcie osób. I nazwać czasami rzeczy po imieniu, tzn. powiedzieć „Uwaga, tutaj mamy do czynienia z rzeczami, które nie są spójne z nauczaniem katolickim”.

Jak Ksiądz się odnajduje w tej rzeczywistości?

– Bardziej czy mniej, ale sam od wielu lat utożsamiam się z doświadczeniem charyzmatycznym, natomiast to mnie nie zwalnia z myślenia. I martwi mnie, że pojawia się coraz więcej dziwactw związanych z absolutyzacją jednostkowych doświadczeń, bezkrytycznym przekonaniem, że to, co nam się zjawia w świadomości na modlitwie, to jest jeden do jeden przemowa Boga, itd. Ekscesy zdarzają się – w mojej ocenie – coraz częściej.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • ula
    17.05.2018 11:23
    Brakuje rozeznania że coś może zwyczajnie pochodzić od złego ducha ,problem ruchów charyzmatycznych polega na tym, że one nie pochodzą ze Świętej Tradycji Kościoła Katolickiego tylko od innych kościołów chrześcijańskich i wprowadzają do kościoła elementy które budzą zastrzeżenia bo np katolicy wierzą że w Eucharystii jest obecny Bóg dlatego trzeba zachować powagę w przestrzeni ołtarza u protestantów tego nie ma a my przejmujemy pewne zachowania,nawet wiele od nich np różnych tańców,śpiewów,muzykę niesakralną która powinna oddawać pewną powagę miejsca świętego.Moje doświadczenie jest negatywne takich wspólnot,bo kiedy byłam na takiej Mszy to kapłan chciał żebyśmy tanecznym krokiem przeszli dookoła monstrancji stojącej na Ołtarzu,po tym wydarzeniu odechciało mi się raz na zawsze Mszy z modlitwą o uzdrowienie...Czasem nadmiernie ludzie przypisują że to i tamto jest od Boga,od Ducha Świętego,tego chce Jezus a to nie ta droga...
  • ania
    17.05.2018 11:30
    Ja się w ogóle zastanawiam po co te wspólnoty bo Kościół Katolicki jest wspólnotą której dano Sakramenty Święte,przecież my jesteśmy bierzmowani i nikt nam nie broni odmawiać nowenny do Ducha Świętego i innych modlitw znanych od lat a przy tym nie trzeba grać na gitarze,organkach na ołtarzu i wymachiwać rączkami a księża sprawiają wrażenie jakby od nich tego oczekiwano,jakiejś zabawy religijnej...
  • Iona
    17.05.2018 20:33
    Problem leży chyba w braku edukacji religijnej (o konieczności katechezowania dorosłych kilka dni temu mówił abp. Gądecki). No bo jak wytłumaczyć gorliwość w seryjnym przyjmowaniu 1 piątkowej Komunii Św. przy równoczesnym braku zainteresowania udziałem w niedzielnej Eucharystii. Zaskoczyło mnie takie zabobonne podejście do objawień u znajomej osoby, a skoro ks. Strzelczyk wspomina o tym problemie to nie jest to przypadek odosobniony...
  • ona
    18.05.2018 11:03
    Katolik to niewykształcony teolog ,kazania powinny wiele dawać.Ludzie nie są przyzwyczajeni żeby pogłebiać wiedzę religijną np.dobrą lekturą a zywoty świętych są najlepsze,ich dzieła ale to jest spory wysiłek intelektualny dla przeciętnego katolika chwycić np po "Dzieje duszy" św.Teresy bo łatwiej chwycić po kryminał,czasem po Mszy ministranci rozprowadzają jakieś książki ale one nie zawsze są wartościowe,czekam aż zaczną sprzedawać "O naśladowaniu Chrystusa" to jest dobra pozywka religijna
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11