Papież pojedzie tam, gdzie płoną często toksyczne odpady, nielegalnie utylizowane przez mafię. "Ta ziemia krzyczy, że już nie daje rady"

Leon XIV odbędzie w sobotę pielgrzymkę o silnym zabarwieniu symbolicznym. Uda się bowiem do Acerry, która znajduje się w samym centrum tak zwanej „Terra dei Fuochi – Ziemi Ognisk”. Nazwa ta oddaje dramat regionu między Neapolem i Casertą, gdzie często płoną toksyczne odpady, nielegalnie utylizowane przez mafię. Doprowadziło to do poważnego skażenia środowiska i radykalnego wzrostu zachorowań na raka, zwłaszcza wśród najmłodszych.

WeWorld La Terra dei Fuochi

„Gdyby ta ziemia mogła mówić, krzycząc, powiedziałaby, że już nie daje rady” – tak rozpoczyna się pieśń-protest napisana przez włoskiego księdza, którą usłyszy Leon XIV. Jej autorem jest ks. Mimmo Iervolino posługujący w parafii w Faibano di Camposano, a więc w epicentrum kwestii środowiskowej i wzrostu zachorowań na nowotwory. 

Lament zranionej ziemi

Ks. Iervolino ma na swym koncie dziesiątki utworów łączących wiarę i zaangażowanie społeczne. Obecny „lament wyniszczanej ziemi” powstał z okazji powołania do życia Stowarzyszenia „Laudato sì”. Ordynariusz Acerry wskazuje, że zapragnął, by papież wysłuchał tego hymnu, ponieważ zawiera on lata walk, porażek i zwycięstw lokalnych Kościołów w potępianiu „Ziemi Ognisk”. Bp Antonio Di Donna zauważa, że kapłan zebrał w swym utworze przejmujący „lament, który unosi się z głębi ziemi, z zanieczyszczonych wód, z pól skażonych przez camorrę, z nielegalnych ścieków, z zaniedbań i obojętności obywateli oraz z opieszałości, bagatelizowania i zaniechań instytucji państwa”. Gorzko rozliczając się z rzeczywistością, ks. Iervolino podkreśla, że wciąż nie jest za późno, by na tę ziemię powróciło życie: „Gdyby ta ziemia mogła usłyszeć, że są jeszcze tacy, którzy ją słyszą, którzy o niej pamiętają… odzyskałaby oddech, a także kolor, czekając, aż minie ten czas bólu”. 

Rzadkie nowotwory tu są codziennością

Nowotwory, które na świecie są rzadkie, na „ziemi ognia” stają się codziennością. Wskazuje na to Angelo, który po śmierci swojej córki na raka założył stowarzyszenie „Jeśli wyciągniesz rękę, znajdziesz moją”. Mężczyzna opowie Leonowi XIV o tym, jak z bólu po stracie, zrodziło się stowarzyszenie, które pomaga finansowo tym, którzy muszą udać się do szpitala na leczenie, a nie mają na to środków. Angelo wspomina, jak ze swoją 22-letnią córką Marią pierwszy raz trafił do onkologa. „Zapytał: «Skąd państwo pochodzą?». Odpowiedzieliśmy: «Z Acerry». On pochylił głowę i powiedział: «Niestety nie jesteście jedyni»”. Jego przyjaciel w tym czasie stracił 6-letnią córkę z powodu niezwykle rzadkiego nowotworu: jeden na milion, podczas gdy w Acerra były już trzy przypadki na sześćdziesiąt tysięcy osób. Mimo przerzutów Maria zaangażowała się w pomoc dzieciom chorym na raka. Na ramieniu zrobiła sobie tatuaż, który stał się jej przesłaniem: „Jeśli wyciągniesz rękę, znajdziesz moją”. „Po chemioterapii – wspomina Angelo – była bardzo wyczerpana, odłożyła ślub. Jakby przeczuwając koniec, któregoś dnia powiedziała mi: «Tato, nawet jeśli uda ci się wywołać uśmiech tylko u jednej osoby, będę szczęśliwa». Zmarła trzy lata po zdiagnozowaniu nowotworu, a ja postanowiłem zrealizować jej słowa”. 

Ta ziemia została zatruta, ale nie poddajemy się

Utworzenie stowarzyszenia zajęło Angelo trzy lata. „Nie byłem w stanie tego zrobić z finansowego punktu widzenia: wydałem wszystko, próbując uratować córkę. Potem wsparł nas biskup Acerry i powstało stowarzyszenie. Dzisiaj bezpłatnie towarzyszymy chorym w szpitalach i ośrodkach leczenia, zwłaszcza chorym na raka i dzieciom. Nigdy nikogo nie zostawiamy samego: towarzyszymy im, czekamy na nich podczas terapii i odwozimy do domu”. Angelo wyznaje, że dla jego rodziny wiara zawsze była fundamentalna. „Po śmierci córki – wyznaje – również ja zachorowałem: miałem nowotwór, na szczęście łagodny. Ale bez wiary nie byłoby mnie tu dzisiaj. Wiara pomogła mi nie zamknąć się w bólu. Dała mi siłę, by nadal obdarowywać innych uśmiechem”. Mężczyzna wskazuje, że w ciągu ostatnich lat mieszkańcy „Ziemi Ognisk” z coraz większą odwagą i zaangażowaniem występują w obronie swojej ziemi, a co za tym idzie przyszłości swych rodzin. Towarzyszy im w tym Kościół. „Jesteśmy świadomi, że ta ziemia została zatruta, ale nie poddajemy się – wyznaje Angelo. – A mając u boku ludzi takich jak biskup Di Donna, czujemy się silniejsi”.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| LEON XIV

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6