Zbroja

Dałeś mi, Panie, zbroję – śpiewał przed laty Jacek Kaczmarski. Nie myślał o szkaplerzu, ale słowa piosenki pasują do niego jak ulał.

Obiad u znajomej rodzinki. Przy stole kilkanaście osób, które właśnie wróciły z niedzielnej Mszy. W czasie kazania kaznodzieja, karmelita, przekonywał do noszenia szkaplerza. Opowiadał jego historię, wyjaśniał znaczenie, wspomniał o odgórnych obietnicach: „Kto umrze odziany szkaplerzem świętym, nie zazna ognia piekielnego”. W czasie obiadu rozpętała się dyskusja. Jeden z rozmówców z przekorą skwitował: „…nie zazna ognia piekielnego? A kto temu księdzu to obiecał?”. „Matka Boska” – padła krótka odpowiedź z drugiej strony stołu. Dyskusja momentalnie ucichła. Goście zajęli się rosołem.

Magiczna zupka w proszku

Zapamiętałem tę wymianę zdań. Była papierkiem lakmusowym ukazującym sedno problemu. Jedynie wiara jest kluczem do zrozumienia tego, że Bóg może posłużyć się kawałeczkiem „szmatki”, a jej godne noszenie (i spełnianie niezbędnych warunków) nagrodzić odgórnym bonusem. Żyjemy w świecie magii. Magiczne są zupki w proszku, święta Bożego Narodzenia i filmy Disneya. Nic dziwnego, że ci, którzy kościoły omijają szerokim lukiem lub zaglądają do nich jedynie w czasie wielkosobotniego święcenia pokarmów, patrzą na szkaplerz jak na talizman. Tymczasem znak ten nie jest żadnym katolickim amuletem! Ojciec Joachim Badeni, dominikanin arystokrata, rzucił kiedyś z nieodłącznym łobuzerskim uśmieszkiem: – Lepiej trzymać się pewników, płaszcza Matki Bożej. My, dominikanie, mamy opowieść, że ktoś poszedł do nieba i nie znalazł tam ani jednego dominikanina. Okazało się, że wszyscy schowani byli pod płaszczem Matki Bożej, nawet bardzo gruby św. Tomasz, do którego Matka Boża powiedziała: „Tomaszu, mówiłam ci: nie jedz tyle spaghetti”. Trzymać się płaszcza Matki – to najpewniejsza droga do nieba. To opowieść o szkaplerzu. Bo przyjęcie tego sakramentalium to dosłowne potraktowanie słów pieśni „Pod Twój płaszcz się uciekamy”.

Jest inny świat

Czym jest szkaplerz? Najpiękniejszą definicję usłyszałem od s. Liberii, karmelitanki Dzieciątka Jezus: „Jest skromnym, niepozornym małym znakiem, symbolizującym inną rzeczywistość. Tajemnicę, którą należy odkrywać w duchu logiki Ewangelii: jak maleńkie ziarno gorczycy, zakwas, skarb ukryty w roli. Jezus mówi: Kto jest najmniejszy wśród was, ten jest wielki. Tę maleńkość szczególnie umiłowała św. Teresa od Dzieciątka Jezus”. W tym roku karmelitanki Dzieciątka Jezus będą gośćmi specjalnymi Spotkania Młodych na Lednicy. – W namiocie karmelitańskim, na tyłach Pola Lednickiego, zaproponujemy wszystkim młodym przyjęcie szkaplerza świętego – opowiada s. Liberia. – Ponieważ Karmel ma możliwość podzielenia się tym darem Maryi z młodymi, przygotowałyśmy specjalny fotoblog: szkaplerzkarmelu.blogspot.com. Dlaczego Wszechmogący, przed którym aniołowie zasłaniają twarze, posługuje się kawałeczkiem płótna? – Nie jesteśmy aniołami, lecz ludźmi, czyli istotami duchowo-cielesnymi – wyjaśnia ks. Jarosław Międzybrodzki, proboszcz z Rudy Śląskiej-Goduli. – Musimy dotknąć znaku. Nie domyślimy się, że ktoś nas kocha, dopóki sam nam tego nie powie albo w jakiś sposób nie okaże. Do wyrażenia tego, co dzieje się w naszym wnętrzu, potrzebujemy zewnętrznego znaku. Może to być wysłana kartka pocztowa, e-mail czy SMS.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • carioca
    16.07.2014 09:32
    W krajach hiszpańsko języcznych MB Szkaplerzna często zwana jest Virgen del Mar, czczona jako patronka rybaków i wszystkich marynarzy. Piękne obchody miały miejsce już w niedzielę w Kostaryce w Puntarenas. Tradycja mówi, że 101 lat temu Matka Boża miała pomoc rozbitkom z zatopionej łodzi rybackiej. W kraju gospodarzu zakończonego mundialu, chyba najbardziej celebruje się dzień Nossa Senhora do Carmo w Recife. Tradycyjna festa odbędzie się już po raz 318. Archidiecezja Olinda i Recife wym roku wspomina 105 lat od obrania Matki Bożej Szkaplerznej za współpatronkę. Najstarszy bo pochodzący z 1581 roku kościół karmelitański znaduje się właśnie w Olinda w stanie Pernambuco
  • Mariusz
    16.07.2014 10:38
    Gorąco polecam szkaplerz karmelitański, przez niemal 4 lata od przyjęcia bardzo przybliżył mnie do Boga, uchronił przed powrotem starych nałogów, myślę że nie raz uratował mi życie. Właściwie to Maryja za jego przyczyną. Na stronie szkaplerz.pl można poczytać o świadectwach czy przywilejach i obowiązkach związanych z szkaplerzem, naprawdę warto przyjąć - choćby dla mszy świętych odprawianych przez zakon karmelitański za osoby noszące ów szkaplerz.
  • gosc
    16.07.2014 11:15
    Futurama. Sorry , ale twoj komentarz ma sie nijak do tego , co spiewa Kaczmarski.
  • Magda
    17.07.2014 15:11
    Szkaplerz nie jest w stanie nic zrobić, a tylko Bóg. Rzeczy materialne nie mają mocy. O co Boga będziemy prosić będzie nam dane.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9