Dziękuję – jak czarne złoto

Do Świątyni Opatrzności Bożej – wotum narodu za odzyskaną wolność – pielgrzymuje coraz więcej Polaków. 3 czerwca do Wilanowa przyjadą również górnicy z Rudy Śląskiej ze swoim wielkim skarbem.

Stanisław Kiermes, rocznik 1933, na warszawski Wilanów przyjedzie aż z Rudy Śląskiej. W wielkim futerale przywiezie skarb. Czarny ten skarb, waży ponad trzy kilo. Jest przepięknie, misternie, rzeźbiony. Wiele lat temu stworzyli go górnicy dla Ojca Świętego. W podzięce, że nad „Solidarnością” i całą Polską czuwał. Po 25 latach, symbolicznie, górniczy dar trafi do papieża. A wraz z panem Stanisławem słowo „Dziękuję” powie cała Polska…

Prezent inny niż wszystkie

To było w połowie lat 80. ub. wieku. Pan Stanisław był przewodniczącym „Solidarności” na Halembie. Ludzkie to były czasy, bo wszyscy byli razem: z ponad 6 tys. chłopa na kopalni 98 proc. należało do związku. I trudne też były, bo chociaż solidarność w ludziach wielka, to brak wolności, ciągłe prześladowania, bieda dawały się we znaki. I już czasem to i nadziei nie stawało, że te słowa papieża o Duchu, co na naszą ziemię zstąpi, kiedyś się ziszczą…

Więc kiedy gruchnęła wiadomość, jakoś pod koniec 1986 r., że Jan Paweł II po raz trzeci do Polski przyjedzie, ucieszyli się górnicy bardzo. A pan Stanisław (za działalność solidarnościową regularnie nękany przez SB, internowany, wyrzucony z kopalni) z grupą najbliższych przyjaciół myślał, jak by tu, tak wyjątkowo, papieża uczcić. Jak obdarować…

– Wiedzieliśmy jedno: nasz dar musi być ze śląskiego, czarnego złota. Z węgla. Żeby papież, gdy spojrzy na nasz dar, od razu przypomniał sobie o nas, o górnikach, Śląsku. Ale co z węgla wykonać? Koledzy chcieli tryptyk ze scenami z Biblii.

– A ja… Wymyśliłem monstrancję – opowiada pan Stanisław. – Czarna monstrancja to symbol tego, co w górnikach najlepsze: ciężkiej pracy i wiary.

Lecz wcale niełatwo było do pomysłu przekonać zarówno kompanów, jak i… niektórych księży. Pierwsi – jakoś woleli tryptyk. Drudzy obawiali się, żeby nie doszło do profanacji. Zarówno treści, jak i formy. Ale pan Stanisław wziął piękny album o monstrancjach do ręki, popatrzył, poczytał. Pokazał. Jeśli wykonuje się monstrancje choćby ze zwykłego szkła, to z czarnego, narodowego skarbu nie można? Gdzie tu profanacja?

Ale ostateczną decyzję górnicy pozostawili rzeźbiarzowi amatorowi Henrykowi Horząbkowi. To on miał zdecydować, jaki dar wykona. Siedzieli wspólnie w jakimś mieszkaniu. Dyskutowali, co na tej rzeźbie z węgla musi być. A rzeźbiarz Henryk notował, rysował każdą górniczą myśl.

I tylko Stanisław przekonywał: węgiel trudne tworzywo. Jeśli wyrzeźbi się tryptyk z Chrystusem, a Chrystus twarz będzie miał pooraną węglowymi skazami? Nie lepiej zrobić monstrancję, a na niej wyrzeźbić górników pasujących do tych skaz i całym życiem, i pracą?

– Mówi do mnie w końcu: przekonałeś mnie. Zrobię monstrancję. Wyrzeźbię na niej i górników, i górniczą pracę… Ale jest warunek: węgiel musi być najlepszy z najlepszych do rzeźbienia. Żeby się nie rozpadał. Tylko z kopalni Radzionków.

Z kęsu węgla

Kopalni nieczynnej zresztą od 1974 roku. Więc dostęp do istniejących głęboko złóż mocno utrudniony. Kopalnia stara i daleko do szybów, więc niebezpiecznie. Niebezpiecznie też dlatego, że SB depcze po piętach i utrudnia każdy krok…

Długo by więc opowiadać, jakie perypetie szły z wydobyciem (w zupełnej konspiracji) bryły węgla. Ale że na Śląsku ludzi odważnych i kochających papieża wielu, to dość szybko…

– Trzymałem w rękach czarną płytę na 70 cm długą, na 15 cm szeroką. Po naszemu: kęs węgla – wspomina pan Stanisław.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • leś
    01.06.2012 14:56
    Ten kościół to byl potrzebny kard. Glempowi gdyż tam ma być pochowany! Po co tyle kościołów, skoro już istniejące bywają puste? Czy tak chciałby Chrystus? Czy wolałby aby zamiast murów dzieci nie chodziły głodne do szkoły? Aby ludzie nie grzebali po śmietnikach za jedzeniem? Zastanówcie się szanowni duchowni - budowniczowie, czego rzeczywiście pragnie nasz Pan!!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9