Mam takie natchnienie

Nieraz człowieka nachodzi myśl „ni stąd, ni zowąd”, która – gdy się ją podejmie – okazuje się zbawienna. Tak działa Duch Święty.

Ojciec Agnieszki jest schorowany i wymaga opieki. Dziennie musi przyjmować około 20 tabletek, które córka przygotowuje mu w zestawach na dwa tygodnie. Agnieszka robi to od dawna, już niemal rutynowo, ale zawsze na podstawie kartki z instrukcją. Nie inaczej było dwa miesiące temu. Tego dnia jak zwykle powkładała leki do pudełek z przegródkami, pozamykała je i…

– W tym momencie pojawiło się we mnie absolutne przekonanie, że gdzieś popełniłam błąd. Od razu też przyszła mi do głowy nazwa konkretnego leku, który powinnam sprawdzić – opowiada. Zajrzała do odpowiedniej przegródki z lekami porannymi. Rzeczywiście – w miejsce bardzo ważnego leku omyłkowo włożyła inny i ten błąd powieliła 14-krotnie. Gdyby nie nadzwyczajna intuicja, mogłoby dojść do nieszczęścia.

Bóg czule się nami opiekuje, troszcząc się nawet o takie szczegóły jak powyżej. Człowiek może jednak Jego znaki i sygnały zlekceważyć, uznać, że mu się zdawało. „Z tamtej strony” zobaczymy, jak wiele było w naszym życiu Bożych ingerencji, podpowiedzi, drogowskazów. Ujrzymy, ile z nich podjęliśmy ku chwale Bożej i pożytkowi ludzi – i jak wiele przeoczyliśmy.

Bóg przyprowadził

Był 18 listopada 1936 roku. Święta Faustyna czuła się gorzej niż zwykle, więc zaraz po modlitwach poszła się położyć. „Jednak kiedy weszłam do sypialni, nagle poznałam wewnętrznie, aby wejść do celi s. N., bo potrzebuje pomocy” – czytamy w „Dzienniczku”. Poszła tam. Gdy weszła do środka, zobaczyła leżącą z wysoką gorączką zakonnicę. „O, jak to dobrze, że Bóg siostrę przyprowadził. Siostro, proszę mi przynieść trochę herbaty z cytryną, bo mam tak wielkie pragnienie, a poruszyć się nie mogę, bo cierpię bardzo” – powiedziała słabym głosem chora. Faustyna natychmiast usłużyła siostrze, po czym wróciła do siebie. „Kiedy weszłam do swej celi, duszę moją ogarnęła wielka miłość Boża i zrozumiałam, jak bardzo trzeba uważać na natchnienia wewnętrzne i wiernie iść za nimi, a wierność jednej łasce sprowadza następne” – zapisała.

Faustyna uważała na natchnienia. Bardzo. Nie przypadkiem w jej życiu łaski Boże następowały jedna po drugiej i jedna z drugiej wynikała. „Powiedz spowiednikowi, że tak poufale obcuję z duszą twoją, bo nie kradniesz darów Moich” – usłyszała któregoś dnia z ust Jezusa. Dzięki wierności tym darom Sekretarka Bożego Miłosierdzia mogła objawiać to miłosierdzie innym w przeróżnych sytuacjach, które potocznie ludzie nazywają przypadkowymi. Na przykład w czasie podróży pociągiem, podczas której święta rozpoznała walkę duchową, jaka toczyła się w sercu współpasażerki z przedziału. Zaczęła się za nią modlić, na co dusza kobiety zareagowała jeszcze większym zmaganiem i cierpieniem. Zakonnica to wyczuwała, ale nie pocieszała jej, tylko jeszcze usilniej się za nią modliła. Gdy obie kobiety zostały same, tamta zapytała ostrożnie Faustynę, czy jest zobowiązana spełnić pewną obietnicę, którą kiedyś Bogu złożyła. W tym momencie święta poznała wewnętrznie, na czym polegało to zobowiązanie. „Absolutnie jest pani obowiązana spełnić to przyrzeczenie, bo inaczej będzie pani nieszczęśliwa przez całe swoje życie. Myśl ta nie da pani spokoju” – powiedziała stanowczo. Pasażerkę zamurowało. Zdumiona odpowiedzią opowiedziała wszystko. Była to nauczycielka, która kiedyś chciała zostać zakonnicą. Złożyła Bogu obietnicę, że jeśli dobrze zda egzaminy, to wstąpi do klasztoru. Zdała znakomicie, ale potem „poszła w wir świata”. A teraz, jak powiedziała, „sumienie nie daje mi spokoju i pomimo rozrywek czuję się zawsze niezadowolona”. Po dłuższej rozmowie nauczycielka „została całkiem zmieniona” i zdecydowała, że zaraz będzie się starać o przyjęcie do zakonu. „Prosiła mnie o modlitwę, czułam, że jej Bóg łaski nie poskąpi” – napisała święta.

Nie zaryzykował

W Biblii znajdujemy wiele przykładów Bożego natchnienia i różnych reakcji ludzi. Jednym z najwierniejszych wykonawców woli Bożej w Starym Testamencie jest Mojżesz. Posłuszny Bogu stawał przed faraonem, stawiając mu twarde żądania, wierny Bożemu natchnieniu wyprowadził lud z niewoli egipskiej. Ale nawet jemu, człowiekowi, z którym Pan „rozmawiał twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem”, zdarzyło się „ukraść” łaskę Bożą. W Księdze Liczb znajdujemy opis kolejnego buntu ludu wędrującego po pustyni. Znów brakło im wody. Poprzednio Mojżesz na polecenie Boga uderzył w skałę laską – i woda popłynęła. Tym razem polecenie brzmiało nieco inaczej: „Weź laskę i zbierz całe zgromadzenie, ty wespół z bratem twoim Aaronem. Następnie przemów w ich obecności do skały, a ona wyda z siebie wodę” (Lb 20,8).

Przemawiać do skały? Na to Mojżesz się nie zdobył. Czy bał się ośmieszenia? Przemówił – ale nie do skały, lecz do ludu. I zastosował sprawdzoną metodę: uderzył laską. Dwukrotnie. I woda wypłynęła, ale… tam, nad wodami Meriba, Mojżesz nie postąpił według Bożego natchnienia. W konsekwencji Bóg oświadczył mu, że on i jego brat nie wejdą do Ziemi Obiecanej. I wyjaśnił przyczynę: „za to, żeście się sprzeciwili mojemu rozkazowi na pustyni Sin, gdy społeczność się zbuntowała, a trzeba było objawić przed nią moją świętość przez [danie im] wody” (Lb 27,14).

Natchnienie szczególne

Objawić świętość Boga… Ta świętość bardziej niż w cudownych zdarzeniach objawia się w ludzkim zaufaniu, z którego Bóg wyprowadza cudowne zdarzenia. Chodzi o zaufanie Bogu, który daje natchnienia, a nie samym natchnieniom – bo te mogą pochodzić z różnych źródeł. „Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie” – ostrzega św. Jan (1 J 4,1).

Świadoma tego Faustyna postanawia: „wierność natchnieniom wewnętrznym, chociażby mnie nie wiedzieć co kosztować miało”, ale zaraz, mówiąc o wynikających z nich decyzjach, dodaje: „Nic nie czynić sama, bez porozumienia się wpierw ze spowiednikiem”. Po spowiedzi u o. Andrasza SJ zapisała w zeszycie: „Jeżeli te natchnienia nie zgadzają się z wiarą i z duchem Kościoła, to trzeba natychmiast odrzucać, bo to jest od złego ducha”.

Kościół weryfikuje natchnienia. Zgodność z nauczaniem Kościoła jest jednym z podstawowych kryteriów ich prawdziwości. Drugim jest zgodność ze słowem Bożym zawartym w Biblii. Biblia bowiem jest w całości dziełem Ducha Świętego. Ale jest też dziełem ludzi, którzy pisali ją pod Jego natchnieniem. To szczególne i jedyne w swoim rodzaju natchnienie, w którym Bóg pozostawił człowiekowi „prawa autorskie”, nie tracąc własnych. Działając w nich i poprzez nich sprawił, że przekazali na piśmie wszystko to, co On chciał.

Dwóch autorów

Tak działa Bóg: szanując ludzką wolność. Nie posługuje się człowiekiem jak bezwolnym narzędziem. Dlatego też pozwolił autorom biblijnym używać form wyrazu zgodnych z ich osobowością i przekazywać Boże przesłanie dla ludzkości w sposób odpowiadający ich wiedzy i doświadczeniu.

– Inspiracja, czyli natchnienie Biblii nie dotyczy tylko tych, którzy spisali (dwóch autorów), ale i tych, którzy czytają to, co oni napisali. Trzeba się jednak wystrzegać dwu błędów: uważania Biblii tylko za dzieło ludzkie (racjonalizm), bądź też wyłącznie za dzieło Boskie (fundamentalizm) – zauważa ks. prof. Jan Kochel.

Widzimy to np. w „Kwiatkach św. Franciszka”. Natchniona Biblia staje się źródłem natchnień dla słuchaczy. Czytamy tam o tym, jak święty z Asyżu z kart Biblii otrzymał wskazówki co do sposobu życia. Gdy po Mszy i modlitwie poprosił księdza o otwarcie słowa Bożego, wypadł fragment o Jezusie, mówiącym do bogatego młodzieńca: „Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Kolejne wskazanie było dla apostołów: „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie!”. I wreszcie: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

Nie każdy jest wezwany do zrealizowania tych słów w taki sposób, jak zrobił to Franciszek z Asyżu, ale każdego one dotyczą. Każdy musi rozeznać wolę Bożą dla siebie. Bóg na przeróżne sposoby daje natchnienia – i dzięki Kościołowi pozwala upewnić się, że pochodzą od Niego. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5