Prorok jak ogień

Czy ks. Blachnicki zapisujący przed 40 laty: „Otwieramy się na Odnowę w Duchu Świętym” zdawał sobie sprawę, że ta deklaracja jest jak zapalenie zapałki na stacji benzynowej?

Jestem „dzieckiem oazowym”. Skończyłem wszystkie możliwe stopnie, a nawet bonusik: Kurs Oazowy dla Animatorów. Patrzę na moich redakcyjnych kolegów i widzę, że większość z nich ma doświadczenie Ruchu. Przez lata nie doceniałem jednak tego, w czym uczestniczyłem. Najciemniej jest rzeczywiście pod latarnią. Z dnia na dzień coraz mocniej zgadzam się z ks. dr. Peterem Hockenem, który już w latach 70. zachwycił się wizją ks. Blachnickiego, a dziś twierdzi, że było to największe przebudzenie duchowe w powojennej Europie. Oaza przełamała m.in. monopol komunistycznego państwa na wychowanie młodzieży, które dla władzy było absolutnym priorytetem.

Im więcej czytam o geniuszu ks. Blachnickiego, tym bardziej jestem porażony jego odwagą, charakterystyczną dla gestów i czynów proroka. „W dzisiejszym świecie nie ostoi się katolicyzm połowiczny, a nawet tzw. głębszy, intelektualny, ale paktujący ze światem w stylu »Tygodnika Powszechnego«” – notował w poniedziałek Zesłania Ducha Świętego 1961 roku zamknięty w więziennej celi. „To wszystko utonie w morzu nowoczesnego pogaństwa. Ostoi się tylko katolicyzm pełny, autentyczny, ewangeliczny, nadprzyrodzony. Trzeba zdecydować się być świętym!”.

Pobudka!

Czytam ostatnio sporo o wielkich przebudzeniach duchowych XX wieku. Za każdym razem historia była podobna: na początku była jedna osoba, która zaczynała płonąć. Desperacko szukała królestwa, dniem i nocą wołała o ogień. Tu zaczęło się od jednego Bożego szaleńca, desperata, który za wszelką cenę pragnął usłyszeć, co mówi Bóg do Kościoła. To, co wydarzyło się dokładnie 40 lat temu, zmieniło oblicze Kościoła w Polsce.

„Wybiła godzina Ducha Świętego” – pisał ks. Franciszek, ustanawiając rok 1975 w ruchu oazowym Rokiem Odnowy w Duchu Świętym. Czy domyślał się, że ta decyzja będzie miała nieprawdopodobne konsekwencje? Już dwa lata wcześniej podwyższył w formacji oazowej rangę obchodów Zielonych Świąt. To właśnie wówczas w uroczystości Zesłania Ducha Świętego po raz pierwszy zorganizowano Centralną Oazę Matkę w Krościenku.

5 stycznia 1975 r. ks. Blachnicki napisał oficjalny komunikat: „Otwieramy się na odnowę w Duchu Świętym”. Na oryginale tego dokumentu naszkicował znak Fos-Zoe, otoczony wielką Omegą, która symbolizuje Ducha Świętego. Odtąd ten znak towarzyszył wielu dokumentom ruchu. Od początku roku ruszyły też przygotowania do rekolekcji wakacyjnych, które miały być poświęcone w całości… Odnowie w Duchu Świętym.

Ksiądz Franciszek ryzykował, narażał się na ironiczne uwagi „pobożnych mistrzów ciętej riposty” i ludzi zawsze ostrożnych, dmuchających na zimne. Czasami nawet najbliższe otoczenie nie rozumiało tych decyzji i kręciło nosem na kazania o nadprzyrodzonych darach Ducha. Jego kontakty z różnymi chrześcijańskimi Kościołami były dla wielu „życzliwych” niezwykle podejrzane i pachniały zdradą.

– To absolutnie normalne: prorok idzie swoim tempem, a wspólnota swoim – uważa biskup Adam Wodarczyk, moderator generalny ruchu. – Nieporozumienia, spięcia w kontekście wyboru kierunku rozwoju oazy były czymś naturalnym. Dziwne byłoby, gdyby ominęły wspólnotę odpowiedzialnych za to dzieło. Ks. Franciszek był prorokiem, nie mam wątpliwości. Pamiętajmy, że mówienie w tym czasie (pełne kościoły, tłumy na pielgrzymkach, świątynie postrzegane jako ostoja wolności), że Kościół w Polsce potrzebuje duchowego przebudzenia, wymagało ogromnej odwagi. Ks. Blachnicki pokazywał, że ruch ma być miejscem budowania jedności. Myślę, że owocem tego jest między innymi fakt, że wspólnoty Światło–Życie istnieją w strukturach Kościoła ewangelickiego w Niemczech. Protestanci żyjący charyzmatem ruchu uważają, że to niesamowicie ewangelikalna teologia!

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12