Ars celebrandi potrzebna ...

O ankietach na dobry początek, scholach ze złym repertuarem oraz uroku wiejskiego kościoła z ks. dr. hab. Stanisławem Araszczukiem rozmawia Jędrzej Rams.

Jędrzej Rams: Trzeba być chyba prawdziwym specjalistą, żeby mówić o kulcie Bożym?

Ks. dr hab. Stanisław Araszczuk: – Członkami naszej komisji byli duchowni i świeccy, którzy interesują się liturgią Kościoła. Stąd też były to osoby, które zajmowały się np. wykładaniem liturgiki w ramach studiów teologicznych oraz osoby związane z Kościołem Domowym czy też z instytucjami zajmujących się formacją liturgiczną ludzi świeckich, np. przedstawiciele Diecezjalnego Studium Organistowskiego.

Początek prac mieliście nietypowy…

– We wszystkich parafiach naszej diecezji przeprowadziliśmy ankietę na temat świadomości liturgicznej osób świeckich oraz duchownych. Proboszczowie mieli odpowiedzieć na postawione pytania dotyczące świadomości uczestnictwa w życiu liturgicznym. Były także pytania związane z formacją liturgiczną i sposobem celebracji liturgicznych. Prawie wszystkie parafie odpowiedziały na naszą inicjatywę, spłynęło ponad 200 ankiet. Był to ważny i bogaty materiał do przemyśleń. Ankieta pozwoliła stwierdzić, jaka jest sytuacja liturgiczna w naszej diecezji, czy dokonała się percepcja Konstytucji Liturgicznej II Soboru Watykańskiego. Na podstawie badań staraliśmy się ustalić pewne linie naszego dalszego postępowania.

Co udało się z nich stworzyć?

– Powołaliśmy w ramach naszej komisji mniejsze podzespoły. Pracowały one nad zagadnieniami szczegółowymi. Te zagadnienia utworzyliśmy z wyników ankiet oraz problemów, które wyłoniły się w czasie dyskusji w komisji. Zespoły miały do opracowania propozycje dla życia liturgicznego naszej diecezji. Udało się je stworzyć i teraz są one zawarte w instrukcjach dokumentu końcowego naszej komisji. Pierwszemu zespołowi, który zajmował się naturą liturgii, szefował ks. dr Marek Kluwak. Ksiądz Stanisław Szupieńko kierował zespołem ds. sztuki sakralnej, ks. Piotr Dębski zajmował się głównie zagadnieniami związanymi ze śpiewem i muzyką kościelną, a śp. ks. Marek Adaszek pracował nad rokiem liturgicznym. Mój zespół pracował nad zagadnieniami związanymi z celebracją Eucharystii i liturgii godzin.

Znaleźliście braki w celebracjach w naszej diecezji, czy po prostu chcieliście przełożyć wskazania soboru na ludzki język?

– Jest pewien wymiar ogólnodiecezjalny. Chodzi o ujednolicenie pewnych postaw, gestów wykonywanych podczas celebracji liturgicznych oraz uwrażliwienie księży, żeby celebrowali zgodnie z normami zawartymi w księgach liturgicznych. Biskup Stefan Cichy zawsze przypomina, by dbać o poprawną celebrację liturgii, zwłaszcza Mszy świętej. Dostrzegliśmy także potrzebę dokształcania wiernych w naszej diecezji, chociażby w zakresie wspólnotowej celebracji liturgii godzin. W wielu parafiach zaniknęła praktyka niedzielnych nieszporów…

Jest to ważne nabożeństwo?

– To propozycja uaktywnienia modlitwy we wspólnocie. A modlitwa psalmami to przepiękna modlitwa wspólnoty Ludu Bożego. Warto zachęcać wspólnoty parafialne do odprawiania nie tylko nieszporów niedzielnych, ale i jutrzni w Wielki Piątek czy Wielką Sobotę. To także jest istotne i ważne, zwłaszcza że wiele osób indywidualnie modli się liturgią godzin. Poznają ją na różnych spotkaniach formacyjnych. Brakuje przełożenia na wspólnotę parafialną. Trzeba zaktywizować wiernych do udziału w celebracji Mszy św., a zwłaszcza do angażowania się w śpiew i muzykę kościelną. Widzimy, że w wielu przypadkach jest źle, np. schole są źle prowadzone albo mają nieodpowiednio dobrany repertuar. Trzeba na to zwrócić uwagę.

Znaleźliście cudowny sposób, aby rozkochać ludzi w liturgii?

– Mówili o tym Jan Paweł II i Benedykt XVI: trzeba zwracać uwagę, by liturgia była celebrowana w sposób poprawny. Pojawia się nawet hasło ars celebrandi, czyli sztuka celebracji. Piękno celebracji sprzyja temu, aby wchodzić w kontakt z misterium Chrystusa uobecnionego w liturgii. Ta sztuka powinna być poznawana nie tylko przez tych, którzy przewodniczą liturgii, ale również przez ludzi świeckich. Piękno pozwala lepiej uczestniczyć. Na pewno dyskusja w ramach komisji ds. Kultu Bożego zaowocowała kilkoma inicjatywami, np. zorganizowania szkoły lektora i akolity, w którą bardzo mocno zaangażował się ks. Mariusz Majewski. Są organizowane kursy ceremoniarzy i psałterzystów, także pod patronatem Wydziału Duszpasterskiego Legnickiej Kurii Biskupiej. To bardzo cenne inicjatywy. Pierwszym poziomem formacji liturgicznej jest przede wszystkim systematyczna katecheza szkolna. Katecheci powinni być odpowiednio przygotowani pod względem liturgicznym. Drugim poziomem formacji jest katecheza parafialna – nie tylko w ramach przygotowania do sakramentów, lecz cała katecheza dorosłych. Kolejny poziom to formacja osób w różnych wspólnotach i grupach religijnych.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9