Metropolita krakowski przewodniczył dziś wieczorem w katedrze wawelskiej Liturgii Męki Pańskiej. Rozważał znaczenie męki Chrystusowej.
W Hiszpanii wychodzą dzisiaj na ulice pierwsze procesje pasyjne. Są zapowiedzią procesji Wielkiego Tygodnia, które łączą w sobie wiarę, pobożność ludową i sztukę.
Z zamysłu Bożego, zapowiedziany Prawem, dobrowolnie, z miłości, za nasze grzechy, w posłuszeństwie, na zawsze... Męka i śmierć Jezusa wymykają się ludzkiemu pojmowaniu.
Pamiątki związane z męką Pańską należą do najstarszych i najcenniejszych w naszym regionie. To świadectwo wiary i tradycji przetwarzanej w duszach artystów.
„Pożyteczne jest dla was moje odejście” (J 16,7) – przekonuje na kartach Biblii Pan Jezus, bo z Jego męki, śmierci i zmartwychwstania wypływają Strumienie Wody Żywej, i to niedaleko stąd... w Bochni.
Na 17 października zaplanowano w Watykanie kanonizację aż sześciorga błogosławionych. Wszyscy prowadzili życie zakonne.
Królowie trzymają w rękach srebrne naczynia z darami: mirrą, kadzidłem i złotem. Jezus otrzymał mirrę jako człowiek, kadzidło jako Bóg i złoto jako król.
Przez trzy dni we wszystkich parafiach Sudanu Południowego modlono się o przywrócenie pokoju w tym kraju.
Otworzył nam drogę. To, co było dla nas nieosiągalne dzięki naturze stało się możliwe dzięki łasce.
Tak sytuację w ogarniętym konfliktem Sudanie Południowym opisuje ks. Federico Gandolfi.
Był rybakiem pochodzącym z Betsaidy Galilejskiej. Razem ze swym bratem Szymonem osiadł później w Kafarnaum.