Wieczór chwały, czyli wielkie uwielbienie

Ludzie wpatrzeni w Najświętszy Sakrament, wznoszący ręce ku niebu i wspólnie modlący się o pokój i potrzebne im łaski to rzeczywistość Wieczoru Chwały, jaki odbył się na placu katedralnym.

To, że Lublin chce i potrafi uwielbiać, wiadomo nie od dziś. Coroczne koncerty chwały, organizowane w różnych częściach miasta, gromadziły w wieczór Bożego Ciała tysiące mieszkańców, którzy wspólnie modlili się śpiewając pieśni uwielbienia. Pandemia uniemożliwiła w ostatnich latach organizację takich zgromadzeń. Na szczęście w tym roku powoli odradza się Wieczór Chwały.

- Może nie ma on takiego rozmachu, jak było to przed pandemią, ale nie chcieliśmy zostawić ludzi bez niczego tego wyjątkowego dnia, kiedy w kościele obchodzimy Uroczystość Ciała i Krwi Jezusa. Ludzie chcą się wspólnie modlić, mieć poczucie wspólnoty i jedności, jakie daje im wiara. Udział w procesji to jedno, ale wiele osób chce kontynuować świętowanie także później. Wieczór Chwały był właśnie takim zaproszeniem do wspólnego dziękczynienia i wspólnego wołania o potrzebne łaski - mówi ks. Adam Lewandowski proboszcz archikatedry lubelskiej przed którą w tym roku odbył się koncert uwielbienia.

O poprowadzenie tego wieczoru została poproszona wspólnota Guadalupe związana z archikatedrą, przy której się spotyka. To wspólnota działająca od kilku lat w Lublinie. Jej założycielką i liderką jest Agnieszka Beszłej. Szczególnym charyzmatem wspólnoty jest uwielbienie, dlatego też grupa prowadzi wiele spotkań modlitewnych, adorując Najświętszy Sakrament. Tak było i wieczór Bożego Ciała, gdzie zgromadzeni na placu katedralnym dali się porwać modlitwie.

Na zakończenie pośród zgromadzonych na placu ludzi został wniesiony Najświętszy Sakrament. To zawsze chwila wyjątkowa, poruszająca, kiedy wszystkie oczy kierują się na Jezusa, a On błogosławi zgromadzonych.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6