Sympozjum w Płocku i pytania u źródła

Pytają historycy i teolodzy, znawcy muzyki kościelnej i konserwatorzy dzieł sztuki. Ich źródłem jest XII-wieczny Pontyfikał Płocki I, po raz pierwszy tak gruntownie przebadany przez naukowców. Czy na wszystkie pytania znajdziemy w nim odpowiedź?

Ks. prof. Henryk Seweryniak w wywiadzie dla kleryckiego pisma "Sursum Corda" powiedział, że z pontyfikału można się dowiedzieć o wiele więcej o średniowieczu niż z innych ksiąg liturgicznych. "Jest to księga, która wiele mówi o ówczesnej liturgii i życiu tamtych ludzi. Wyczytamy w niej m.in. jak wyglądała konsekracja króla czy święcenia duchownych, jak ważna była świątynia, co myślano o relikwiach, jak rodziły się chrześcijańskie cmentarze, jaką rzeczywistość widziano, czy raczej słyszano w dźwięku dzwonów. Ciekawostką jest też dwubiegunowość wiary w życie wieczne. Jest niebo dla zbawionych i piekło dla potępionych".

Odzyskany Pontyfikał Płocki I wzbudza więc ciekawość ludzi nauki i Kościoła. Z tej racji sympozjalne wystąpienie ks. prof. Seweryniaka, który kierował pracami zespołu ekspertów, działających w ramach grantu z Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki nad naukowym opracowaniem pontyfikału, było próbą odpowiedzi na pytania: czy według pontyfikału obrzęd poświęcenia kościoła był aż tak ważny, że urastał do rangi sakramentu? Czy obszerne i dokładnie opisane obrzędy konsekracji królewskiej w pontyfikale mogły być odbiciem marzeń o koronacji królewskiej w Płocku? Co z czyśćcem? Czy naprawdę stwierdzenie czyjejś niewinności przeprowadzano po rozpalonych lemieszach? Jak został opisany w pontyfikale liturgiczny przebieg Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy?

- Niesamowity jest opis Wielkiego Czwartku, który rozpoczynał się obrzędem pojednania grzeszników. Był to dzień, w którym przez obrzędy ukazywano też głębię sakramentu święceń, a co ciekawe, w naszym pontyfikale jest wymienionych aż dziewięć stopni święceń: psałterzysta, ostiariusz, akolita, lektor, egzorcysta, subdiakon, diakon, prezbiter i biskup. W innych księgach mówi się o ośmiu stopniach, pomijając psałterzystę.

- Interesujący jest opis udzielania chrztu dzieciom: kapłan na początku obrzędu brał dziecko na ręce i trzykrotnie zanurzał je w wodzie, z główką zwróconą kolejno ku zachodowi, południowi i północy. Następnie przekazywał dziecko matce chrzestnej, a ta trzymała nowo ochrzczonego z nóżkami zanurzonymi w wodzie święconej. Wtedy następowało namaszczenie świętym olejem.

- Takich i podobnych obrzędów jest spisanych ponad 80 i umieszczonych na ponad 200 kartach Pontyfikału Płockiego. Wiele z nich było zarezerwowanych dla biskupa, a inne znalazły się pewnie dlatego, że biskup miał obowiązek sprawowania pieczy nad poprawnością obrzędów, rytów czy modłów, sprawowanych w jego diecezji - mówił ks. profesor. Jego zdaniem struktura księgi jest czytelna, bo najpierw umieszczono obrzędy dotyczące osób i miejsc koniecznych do tego, aby istniał Kościół: a więc księgę otwiera obrzęd wyboru i konsekracji biskupa, a potem ryt konsekracji kościoła i wszystkich przedmiotów należących do kultu - wyliczał ks. Seweryniak.

Owocem prac zespołu ekspertów duchownych i świeckich, o których mówiono na sympozjum, będzie trzytomowe dzieło zawierające: reprint pontyfikału; opracowanie z wyjaśnieniami i komentarzami do tekstu, uwzględniając również marginalia, czyli dopiski z późniejszych wieków; w ostatnim tomie zostaną omówione kwestie hermeneutyki teologicznej pontyfikału, czyli odpowiedź na pytania: co mówi do nas dzisiaj ta księga i jakie ma dla nas znaczenie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11