Kard. Marx: Nigdy nie wypowiadałem się na temat "błogosławienia" związków homoseksualnych

Kard. Reinhard Marx, zaprzeczył, jakoby opowiedział się za "błogosławieństwem" dla par homoseksualnych. „Nigdy publicznie nie mówiłem na ten temat” - oświadczył przewodniczący episkopatu Niemiec przed rozpoczęciem wczoraj w Ingolstadt wiosennego zebrania plenarnego Konferencji Biskupów tego kraju.

Metropolita Monachium i Fryzyngi tłumaczył, że „chodziło o towarzyszenie homoseksualistom, którzy chcą pozostać chrześcijanami i którzy poszukują pociechy i wsparcia w życiu”. Do zajęcia się tym tematem została upoważniona komisja biskupów do zadań duszpasterskich.

Informując o tym niemiecka agencja katolicka KNA przypomniała, że w wywiadzie dla niemieckiej rozgłośni Bayerische Rundfunk w lutym br. kard. Marx mówił o tym, że nowe warunki życia i nowe przekonania stanowią nowe wyzwania również dla Kościoła. Księża muszą z całą powagą podchodzić do każdego człowieka z osobna i roztoczyć nad nim opiekę duchową. „Należy więc zachęcać również do tego, aby księża i duszpasterze dawali pociechę ludziom w konkretnych sytuacjach życiowych” - powiedział wówczas kard. Marx.

«« | « | 1 | » | »»
  • Rohimir
    20.02.2018 13:44
    "Kardynał Marx uważa, że ten rozdział w historii Kościoła należy zamknąć, a jedną z oznak tego powinna być zmiana stosunku katolików do par jednopłciowych. Jego zdaniem Kościół powinien zacząć spoglądać pozytywnie na związki homoseksualne, choć nie można ich nazywać małżeństwami. Dodał, że w relacja między dwoma mężczyznami może być wartościowa, jeśli pozostają oni sobie wierni. Kardynał stwierdził też, że państwo powinno respektować związki partnerskie i regulować ich status prawny, a Kościół nie może przeciwko temu protestować" Kardynale Reinhardzie, proszę się nie krygować, papież nawet nie pogrozi palcem, zresztą "Kościół niemiecki nie jest filią Rzymu"
  • Szewczyk Bartosz
    20.02.2018 14:22
    Homoseksualiści jeśli chcą pozostać w Kościele Katolickim to muszą zaprzestać praktyk homoseksualnych... bardzo prosta sprawa. Apokalipsa chyba się zbliża bo straszne rzeczy się dzieją!!
  • Gość
    20.02.2018 16:01
    Nie chodzi o to żeby ludzi pocieszać, żeby czuli się dobrze, ale żeby byli dobrzy, przede wszystkim dla własnego dobra. Pocieszanie ludzi, którzy są na prostej drodze do piekła, to przyklepywanie potępienia ich dusz. Ratowanie dusz tych ludzi wymaga napominania ich, a w żadnym wypadku akceptowania i błogosławienia ich sytuacji. Jakim cudem katolicki biskup tego nie rozumie?
  • wujek_Olek
    20.02.2018 16:14
    Jezus nie bal sie spotkan z grzesznikami, ktorzy swoj grzech (blad) poznali i chcieli sie nawrocic. Nigdy jednak nie potwierdzal ich w grzechu, bo "po czynach ich poznacie", nie po "wierze" jak u Lutra.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7