– Pojechałam na Marianki, bo potrzebowałam odskoczni od codzienności. Jestem maturzystką, ostatnie miesiące były bardzo pracowite. A tam można było się od tego wszystkiego oderwać. To jest miejsce, w którym jest zupełnie inny klimat. W czasie spotkania poczułam, jak schodziło ze mnie napięcie dnia codziennego. To był odpoczynek i duchowe wzmocnienie – opowiada Zuza Makowska. W wydarzeniu wzięła udział po raz pierwszy.
Marianki to coroczne spotkanie młodych organizowane przez księży marianów. Młodzież spotyka się w Górze Kalwarii, gdzie znajduje się grób bł. o. Stanisława Papczyńskiego. Od lat jeździ na nie młodzież z Elbląga. Najczęściej jest to grupa około 40-osobowa.
Na czas zjazdu Mariańska Wspólnota Młodych wybiera tzw. grupę głoszącą, która przygotowuje niektóre zajęcia. W tym roku wybór padł na Elbląg, a na Marianki pojechała młodzież z z parafii Wszystkich Świętych. Ich opiekun, ks. Mateusz, głosił konferencje w myśl hasła „Rusz duszę”, a młodzi przygotowali m.in. scenki.
Od 10 lat do Góry Kalwarii jeździ Karolina Olbryś. Od 4 lat należy do grupy, która organizuje spotkanie. Odpowiada również za przygotowanie wyjazdu młodzieży z Elbląga. Najmłodsze osoby w jej grupie miały 15 lat. Część z uczestników należy do Mariańskiej Wspólnoty Młodych Ruah działającej przy parafii Wszystkich Świętych. Na miejscu – jako osoba zaangażowana w przygotowanie całości – wiedziała, co będzie się działo, jakie atrakcje przygotowano. Nie mogła jednak niczego zdradzić innym. To, jak przyznaje, było bardzo trudne.
– W czasie Marianek spotykamy się pod wielkim namiotem. Pierwszego dnia jest prezentacja grup. Słuchamy katechez, które prowadzą osoby z głównej Mariańskiej Wspólnoty Młodych – opowiada Magda Świniarska. Wspólnotę tę tworzą osoby z całej Polski. Dla Magdy był to drugi wyjazd do Góry Kalwarii. – Zapamiętałam ubiegłoroczne spotkanie, było bardzo fajnie. W tym roku było dla mnie oczywiste, że muszę tam być – mówi.
Tegoroczne Marianki trwały od 19 do 21 maja. Bł. o. Stanisław Papczyński urodził się 18 maja 1631 r. w Podegrodziu. Liturgiczne wspomnienie błogosławionego ustanowiono w rocznicę jego urodzin. Stanisław Papczyński po zakończeniu nauki wstąpił do zakonu pijarów. To zgromadzenie wybrał ze względu na jego maryjny charakter. Śluby zakonne złożył w 1656 r., a święcenia zakonne przyjął w1661 roku. Kilka lat późnej, w roku 1670, o. Papczyński założył Zgromadzenie Księży Marianów od Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Pierwszy klasztor zatwierdził dekretem z 24 października 1673 r. bp Jacek Święcicki, archidiakon i oficjał warszawski. Tę datę uważa się za początek historii zgromadzenia.
W niedzielę młodzież wraz z mieszkańcami miasta i pielgrzymami uczestniczyła w uroczystościach ku czci bł. Stanisława Papczyńskiego. W pamięci uczestników Marianek zapisał się czas adoracji Najświętszego Sakramentu. Dla wielu osób było to także pierwsze zetknięcie się ze spowiedzią bez konfesjonału. Spowiedzią – kiedy z kapłanem rozmawia się twarzą w twarz. – To spotkanie to nie tylko modlitwa. To przede wszystkim wielka radość: śpiew, taniec – relacjonuje Zuza.
W kwestii tańca bardzo dużo zrobiła grupa z Elbląga. Jak oceniły uczestniczki Marianek, nieformalnie pełniła ona funkcję wodzireja. – Zorganizowano dla nas także koncert zespołu niemaGOtu. Po zakończeniu miał być bis. Jeden z wokalistów powiedział, że będzie, pod warunkiem, że ktoś z publiczności rozpozna pieśń, którą zagrają, i zaśpiewa z nimi. Utwór rozpoznał Radek Urbankiewicz. Zaśpiewał – przypomina Karolina. – W czasie uwielbienia wszyscy wspólnie śpiewali, tańczyli oraz... płakali. To był czas, który poruszał duszę – opowiada Magda. – Z Marianek wróciłam pełna radości i słońca w sobie – cieszy się Zuza.
Tuż po powrocie miała ostatni egzamin maturalny. – Na maturę z języka niemieckiego poleciałam jak na skrzydłach. Wiedziałam, że wspólnota będzie się modlić w czasie, kiedy ja będę odpowiadać. – Czuję się podbudowana tym, co tam przeżyłam. Wróciłam jako inny człowiek. Tak naprawdę narodziłam się na nowo – ocenia Zuza.
– Po powrocie do Elbląga jestem radośniejsza. Inaczej podchodzę do ludzi, mam większą cierpliwość do innych – zdradza Magda.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią.
Dla lokalnych chrześcijan kluczowym problemem jest dziś przetrwanie pod względem finansowym.
Powinno Jej się oddać honory królewskie, bo Ona prowadzi nas do swojego Syna.