Znaleźć Ducha Jedności w podzielonym Kościele (w jednym Ciele). Zadanie niemal niewykonalne.
Atmosfera na Forum Nowej Ewangelizacji coraz cieplejsza. Rozgrzewana nie tylko poziomem debat. Także humorem. Organizatorów i uczestników. Co szczególnie dało się zauważyć podczas dyskusji panelowej. Racja, o poważnych tematach niekoniecznie trzeba dyskutować w sposób nadęty. To znaczy nadęciem dodając powagi przedstawianym argumentom. Czasem te ostatnie docierają wówczas, gdy z nadęcia zostaną odarte. Biskup Ryś okazuje się być mistrzem w przebijaniu balonów.
Ale miało być o panelu. Bardzo ekumenicznym. Jak przystało na drugi dzień, którego tematem wiodącym jest całe Ciało. Nie bez powodu napisałem dużą literą. Gdzie mieszka – prowokował rozmówców biskup Grzegorz – Duch Święty? Cóż, przyzwyczailiśmy się do nieco innej formy pytania. Mistrzu, gdzie mieszkasz? A tu masz, Duch Święty zamiast Mistrza. Znaleźć Ducha Jedności w podzielonym Kościele (w jednym Ciele). Zadanie niemal niewykonalne. Na szczęście tylko niemal. Bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Specjalizujący się w niemożliwym pozwala słyszeć Jego szum. Ale „nie wiesz skąd przychodzi i dokąd podąża”. A właściwie wiesz. Niesie miłość i przebaczenie. Bo to Adwokat. Dziwny Adwokat. Najpierw oskarża, przychodzi i mówi zgrzeszyłeś. Potem rozgrzesza.
Dobrze, ale sprytnie ominęliśmy pytanie o obecność Ducha Świętego w podzielonym Kościele. Nie trzeba się tego na pozór niewygodnego pytania bać. Bo – jak powiedział pastor Bruce Clevett – „żeby kogoś kochać, dzielić z nim życie, nie trzeba być jednakowym.” Więc Duch Święty jest tam, gdzie ludzie gromadzą się razem; gdzie wierzący zachowują jedność.
Co czasem bywa niebezpieczne, generuje nowe problemy. Ot, chociażby zarzut protestantyzacji Kościoła. Okazuje się, że ten zarzut działa w dwie strony. Podtrzymujący kontakty z katolikami protestanci słyszą, że chcą katolicyzować protestantyzm. Na czym jednak ta protestantyacja czy katolicyzacja miała by polegać? Że więcej Biblii? Że odkrywają sakramenty? A może tak naprawdę chodzi o problem władzy w Kościele. Bardziej kontrolującej niż rozeznającej, sprawowanej bardziej w sposób triumfalistyczny aniżeli służącej, przywiązanej do tradycji – lekceważącej Tradycję.
Więc gdzie ten Duch Święty mieszka? Czyli co najbardziej przeszkadza nam, abyśmy byli jedno? Chyba mieszka na Forum. Bo w odpowiedzi na ostatnie pytanie rozmówcy byli wyjątkowo zgodni. Najbardziej przeszkadza nam strach i pycha…
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Nad sprawami duchowymi nie mamy pełnej kontroli i należy być ostrożnym.
Synodalność to sposób bycia i działania, promujący udział wszystkich we wspólnej misji edukacyjnej.
Droga naprzód zawsze jest szansą, w złych i dobrych czasach.
Symbole tego spotkania – krzyż i ikona Maryi – zostaną przekazane koreańskiej młodzieży.
Wraz z zakorzenianiem się praktyki synodalności w Kościele w Polsce - nadziei będzie przybywać.