Bauman o geście, który zacznie Apokalipsę

Gest człowieka, który rozpocznie Apokalipsę, nie będzie się różnił od innych gestów, jakie dokonują codziennie zwykli, znudzeni technicy - powiedział dziś prof. Zygmunt Bauman na IV Kongresie Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie.

„Prawo maczugi okazuje się dziś bardziej aktualne niż głębia treści wyrażająca Ewangelię błogosławieństw” – stwierdził z bólem socjolog, podkreślając aktualność przesłania, jakie formułował abp Józef Życiński.

W swoim wykładzie pt: „Postmodernistyczny obraz człowieka w społeczeństwie. Gdzie źródła nadziei na lepszą przyszłość” prof. Bauman starał się wykazać niezwykłą aktualność spuścizny zmarłego w ub. oku metropolity lubelskiego w refleksji nad kondycją współczesnej kultury oraz niebezpieczeństwami jakie wynikają stąd dla człowieka. „Przestrogi i apele Józefa Życińskiego nie straciły nic ze swej aktualności, a właściwie zyskały na wadze i pilności” – skonstatował.

Wśród najbardziej zagrożonych dziś wartości Bauman wymienił godność człowieka, która we współczesnym świecie ulega dewaluacji. Określił ją jako „wartość podstawową”, która niestety od wielu stron dziś jest atakowana. „Bramy intymności, jednej z głównych twierdz ludzkiej godności, rozwarto na oścież, zaś rzeczy i sprawy pod specjalna ochroną, rzucono na pastwę jarmarcznych przekupniów” - stwierdził. Dodał, że „odzieranie człowieka z tajemnicy, obnażanie jego słabości, grzechów i mówienie o jego wykroczeniach po prostu świetnie się sprzedaje, a kupców nie sposób powstrzymać w dokonywanym przez nich procederze”.

Drugi problem współczesnej cywilizacji to, zdaniem wybitnego socjologa, „wiara, ze każdy problem uda się rozwiązać” czyli inaczej mówiąc wiara w postęp, który zaprowadzi ludzkość ku szczęściu, czyniąc życie bardziej wygodnym i wolnym od cierpienia”. Tymczasem – jak podkreślił – „rola cierpienia jest ogromna, bez niego nie byłoby nas, rozwoju kultury i naszej cywilizacji”.

Bauman przyznał ponadto, że iluzją jest również wiara w postęp moralny i linearny rozwój kulturowy człowieka, gdyż w praktyce można wskazać wiele zjawisk, które określił jako symptomy postępującej „decywilizacji”. Wśród nich na pierwszym miejscu wskazał - w ślad za Hannah Arendt - zjawisko „odpowiedzialności niczyjej”. Jest ono owocem m. in. rozproszenia kapitału i anonimowości władzy w sferze gospodarczej oraz niebywałego rozwoju techniki i jej możliwości, nad którymi człowiek w gruncie rzeczy do końca już nie panuje.

Jednym z przykładów może być automatyzacja współczesnej broni, np. samoloty bezzałogowe, które tak są zaprogramowane, że same wybierają cele zagłady. Powoduje to rozmycie i „ubezosobowienie” – jak podkreślił - odpowiedzialności w świecie na skalę dotąd niewyobrażalną.

Jest to zagrożenie dla całej ludzkości, gdyż w sposób nie do końca kontrolowany może zostać uruchomiony nawet proces masowej zagłady. „Gest, który rozpocznie Apokalipsę, nie będzie się różnił od innych gestów – i będzie dokonany, jak wszystkie identyczne gesty, przez kierowanego rutyną i znudzonego nią operatora, a jeśli coś symbolizuje szatański charakter naszej sytuacji jest to właśnie owa niewinność gestu” – skonkludował z niepokojem filozof.

Mówiąc z kolei o sytuacji społecznej, wśród najbardziej znamiennych przemian Bauman wskazał na narastające wciąż zjawisko rozdziału pomiędzy warstwą bogatych a ubogich. Jego zdaniem, w miejsce dawnego proletariatu, który zbliżył się do tzw. klasy średniej powstała nowa kategoria społeczna, którą określił mianem „prekariatu”. Stanowią oni kilkumiliardową masę pracowników najemnych, którzy w praktyce są totalnie zależni od anonimowych zarządców olbrzymich, międzynarodowych korporacji. Ludzie ci nie tworzą jednak żadnej wspólnoty, gdyż charakteryzuje ich totalny lęk przed władzą, która zresztą jest anonimowa, nie ma konkretnego oblicza, a ukrywa się pod płaszczem międzynarodowego kapitału czy takich a nie innych tendencji rynkowych.

Tym co „jednoczy” prekariat – mówił Bauman – nadając tej pstrej zbieraninie pozór spójności, jest jej skrajne rozdrobnienie, rozproszenie, atomizacja. Niezależnie od pochodzenia i rangi wszyscy prekariusze cierpią; rzecz w tym jednak, że każdy z nich cierpi w pojedynkę, samotnie, a cierpienie każdego uchodzi za indywidualnie wymierzona karę za indywidualnie popełnione grzechy, jaki są niedostatek sprytu i niechęć do wysiłku.

Cierpienia te jednak – podkreślił mówca – w odróżnieniu od dawnego proletariatu, bynajmniej nie jednoczą cierpiących, przeciwnie, dzielą ich i separują. Prekariusze nie podejmują samoobrony, nie walczą o swoje prawa nie podejmują negocjacji z pracodawcami. Nie mogą ich nawet podjąć, gdyż ci ostatni są jedynie przedstawicielami firm o globalnym wymiarze, mających warstwę przywódczą zazwyczaj w innym kraju bądź na innym kontynencie, z którą nie istnieją żadne formy kontaktu.

Układ ten – zdaniem filozofa - stanowi diametralną różnicę w porównaniu do dawnych napięć między pracownikami a pracodawcami, gdyż wówczas sprzeczność interesów zmuszała obie strony do negocjacji i w efekcie do znalezienia pewnych rozwiązać korzystnych dla wszystkich. O ile więc liberalny system kapitalistyczny po drugiej wojnie światowej w naturalny sposób zmierzał ku budowie większej sprawiedliwości społecznej, to obecny generować będzie coraz większą niesprawiedliwość i zróżnicowanie oraz narastającą sytuację lękową przed utratą pracy, pozycji życiowej i degradacji wśród miliardów „prekariuszy”.

Dziś więc – podkreślił – mało jest prawdopodobne, byśmy wychodząc z diametralnie różnych doświadczeń i interesów, często nie do pogodzenia, doszli kiedykolwiek do powszechnego porozumienia co do modelu „sprawiedliwego społeczeństwa”.

Bauman zakończył swój referat apelem o dążenie do dialogu, którego celem byłoby choćby dopracowanie się formuły dość ogólnikowej, ograniczonej do oczywistego dla wszystkich „twardego jądra sprawy”. Jako rodzaj takiej kompromisowej formuły zaproponował zasadę, że „sprawiedliwe społeczeństwo, to społeczeństwo wyczulone na wszelkie przypadki niesprawiedliwości i skłonne do działań ją korygujących, bez czekania na porozumienie co do modelu uniwersalnego”.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BAUMAN

  • stanislaw l
    29.09.2012 22:10
    Właściwie, wcześniejsze komentarze zwracają uwagę na pewną "obrotowość" Baumana. Kiedy rozważyć treści zapisane przez Baumana w Jego ostatniej "Socjologii", którą lansuje się jako podręcznik, jako lekturę, to przecież widać wyraźnie że prawda w książce a prawdą wystapienia na KULu to dwie różne prawdy. Aczkolwiek wiele uwag i spostrzeżeń Baumana, w wielu różnych jego publikacjach jest niezwykle trafnych. Sam Go cytuję.
  • gabriel
    01.10.2012 16:50
    Strasznie to smutne, że inteligentny sympatyczny facet o kontrowersyjnej biografii, który jest najczęściej cytowanym za granicą polskim socjologiem (jeśli nie naukowcem, po indeksie Hirscha) nie ma prawa wygłosić wykładu na Katolickiej uczelni - a argumentuje się to jego pracą na rzecz stalinowskiego reżimu, pochodzeniem i światopoglądem. Wierzę (oczywiście nie do końca się to potwierdza - ale wiara nie potrzebuje potwierdzenia), że KUL oznacza Katolicki Uniwersytet Lubelski. Czyli Uniwersytet - miejsce dogłębnie skazane na takie biografie, różne pochodzenie i różne światopoglądy. Czego sobie i Państwu życzę. P.S. Smuci również, że kiedy os. duchowne rzadko pojawiają się na cywilnych uniwersytetach mówi się o rugowaniu myśli i tradycji Kościoła na wyższych uczelniach. Odwrotnie ma być to zabieg sanacyjny... smutne.
  • andrzej
    11.01.2013 15:20
    gabrielu manipulujesz!
    Nie możesz pisać, że prof. nie ma prawa wygłosić referatu, bo właśnie go wygłosił.

    Swoją drogą prof. Baumana, faktycznie stalinistę, trzeba traktować jak filozofa, a z filozofami się dyskutuje i walczy na argumenty.

    Szanowna Redakcja mogłaby przy tej okazji dopisać krótką notkę nt. profesora, ponieważ nie wszyscy czytelnicy wiedzą kim jest, a zwłaszcza kim był w czasach PRL.
  • JAWA25
    11.01.2017 14:23
    a co stary komuch bauman robił na tym Kongresie? i od kiedy był "profesorem"? "tytuł" ten dostał w 1968 za gomułki. Promowanie komuchostwa jest zakazane (art. 256 Kodeksu Karnego)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7