Czy wszystko się spełniło?

Znamy już całą treść objawień fatimskich, choć krążą fałszywki z wizjami powszechnej katastrofy. To bezwartościowe. Prawdziwą katastrofą jest grzech, a ratunkiem – nawrócenie. O tym mówi Maryja w Fatimie.

Był 13 maja 2010 roku. Tego dnia Benedykt XVI odprawiał w Fatimie Mszę św. – Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona – powiedział w homilii. Te słowa zelektryzowały wielu ludzi na całym świecie. – Czyżby przesłanie z Fatimy zawierało jeszcze coś, czego nie wiemy? Czy nie wszystko się jeszcze wypełniło? – zadawali sobie pytania, choć odpowiedź zawierała się w dalszej części homilii. Papież mówił: – Człowiek może rozpętać cykl śmierci i terroru, ale nie może go zatrzymać… W Piśmie Świętym często widać, że Bóg poszukuje sprawiedliwych, aby ocalić miasto ludzkie, i to samo czyni tutaj, w Fatimie, kiedy pyta: „Czy chcecie ofiarować się Bogu, by znosić wszelkie cierpienia, które On zechce na was zesłać w akcie zadośćuczynienia za grzechy, przez które jest obrażany, i jako błaganie o nawrócenie grzeszników?”.

Piekło jest

Przypomnijmy: w 1917 roku Maryja objawiła się opodal portugalskiej wsi Fatima trojgu pastuszkom. Od czterech lat trwała Wielka Wojna, jakiej ludzkość dotąd nie oglądała. Miliony „cywilizowanych ludzi” mordowały się wzajemnie na skalę nieznaną w historii. Piekło na ziemi – mówili świadkowie frontowych starć. A jednak małe dzieci, Łucja, Hiacynta i Franciszek, zobaczyły coś o wiele gorszego: prawdziwe piekło. Ujrzały „morze ognia”, a w nim „demony i dusze niczym przezroczyste, płonące węgle, czarne lub brunatne, mające ludzką postać, pływające w pożarze, unoszone przez płomienie, które z nich wydobywały się wraz z kłębami dymu, padając na wszystkie strony jak iskry w czasie wielkich pożarów, pozbawione ciężaru i równowagi, wśród bolesnego wycia i jęków rozpaczy”.

Dzieci były wstrząśnięte tym, co zobaczyły. „Dzięki niech będą naszej dobrej Matce Najświętszej, która nas przedtem uspokoiła obietnicą, że nas zabierze do nieba (w pierwszym widzeniu). Bo gdyby tak nie było, sądzę, że bylibyśmy umarli z lęku i przerażenia” – pisała później Łucja.

To pierwsza z tzw. tajemnic fatimskich – w istocie nie zawiera ona treści nieznanych. Pismo Święte mówi o piekle prawie sześćset razy, wielokrotnie wspomina o nim sam Jezus, i to z dużą surowością. „Gehenna ognia nieugaszonego” jest przeznaczona dla tych, którzy – jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego – „do końca swego życia odrzucają wiarę i nawrócenie; mogą oni zatracić w niej zarazem ciało i duszę”.

Jak Pani sobie życzyła

W drugiej „tajemnicy” Maryja nawiązała do pokazanej przed chwilą wizji. „Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli zrobi się to, co Ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza”.

Tak się stało, choć nie musiało tak być. Maryja w Fatimie podała sposoby zapobieżenia nieszczęściom: poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu i ofiarowanie Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. „Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju” – mówiła Maryja.

Jan Paweł II myślał o prośbie Maryi od początku swojego pontyfikatu. 25 marca 1984 roku, w trakcie Świętego Roku Odkupienia, na placu św. Piotra, uroczyście zawierzył Niepokalanemu Sercu Maryi ludzi i narody. Siostra Łucja potwierdziła, że ten uroczysty i powszechny akt poświęcenia był zgodny z tym, czego oczekiwała Matka Boża. „Tak zostało uczynione, jak prosiła Nasza Pani” – napisała w liście z 8 listopada 1989 roku.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • bartek
    08.06.2019 23:41
    Jezus powiedział Lenczewskiej, że Kościół musi przejść drogę krzyżową by umrzeć na Golgocie jak On, a później zmartwychwstać, jak On zmartwychwstał. To mówi trzecia tajemnica fatimska; to wspinanie się na górę wśród trupów, na której stoi krzyż, śmierć wielu duchownych - to potężne prześladowanie Kościoła, które jest przed nami. O tym prześladowaniu Kościoła większym niż za Nerona, mówiła też Matka Boża w jednym z objawień.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6