Gimnazjalna Arena Młodych w Łodzi

Jezus tak zaczyna rozmowę z każdym człowiekiem: jesteś kimś, jesteś ważny, stać cię na dobro – mówił do uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych arcybiskup Grzegorz Ryś. Blisko 6 tysięcy uczniów szkół podstawowych i gimnazjów z terenu archidiecezji łódzkiej uczestniczyło wydarzeniu ewangelizacyjnym „Arena Młodych”, które odbyło się we wtorek w łódzkiej Atlas Arenie.

Wyjątkowym gościem spotkania był znany łódzki kardiochirurg prof. Jacek Moll. Rozmowa z profesorem została poprzedzona trzema świadectwami młodych ludzi, którzy jako małe dzieci, byli pacjentami profesora. Następnie o pracy i wierze z łódzkim kardiochirurgiem rozmawiał metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś.

- Czasem jest mi łatwo wierzyć w Pana Boga, patrząc na to na to jak człowiek jest zbudowany, jaka to jest wyjątkowa konstrukcja, której w żaden inny sposób nie dałoby się inaczej stworzyć. Rzeczywiście podziwiamy to dzieło Boże i przez to człowiek może być bardziej wierzący, natomiast z drugiej strony przychodzą wątpliwości, dlaczego ludzie chorują? Dlaczego nie są nieśmiertelni? Na początku bardzo się buntowałem: jak to Bóg, który jest dobrem, który nas stworzył, daje coś takiego jak choroba, jak nieszczęście, dlaczego tak jest? Ale doszedłem do wniosku, że tak musiało być. Bo gdyby człowiek nie widział, że są osoby chore, to sam nie doceniłby tego, że jest zdrowy i tego, że sam może zachorować, wówczas nie miał by się czego bać. To dzieło Boże ma specjalny cel – mówił profesor.

Każdy z młodych uczestników w czasie dzisiejszego rekolekcyjnego spotkania nauczył się mierzyć swoje tętno oraz na przygotowanym wcześniej wykresie pracy serca, wypisał te momenty swojego życia, które były wzniesieniem się do Boga i odejściem od Niego.

Następnie odbyła się uroczysta procesja z ewangeliarzem, który wwiozła na wózku inwalidzkim Marta Załęska – studentka pedagogiki Akademii Humanistyczno - Ekonomicznej w Łodzi.

- To jest dla mnie swoistego rodzaju wyróżnienie, że spośród tylu ludzi zostałam w jakiś sposób wytypowana do tej wyjątkowej posługi jaką pełniłam w czasie trwania dzisiejszego spotkania. Jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż jest to wniesienie Słowa Bożego, które dla mnie jest drogowskazem jak mam żyć - dodaje Załęska.

Po odczytaniu ewangelii o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni Jakuba, słowo do zgromadzonych skierował metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś.

- Jezus mówi do Samarytanki: daj mi się napić! Chce jej powiedzieć: ty masz w sobie coś takiego, czego ja potrzebuję! Jesteś dla mnie ważna. Masz w sobie coś, masz w sobie dobro i potrafisz się tym podzielić. Tak postępujecie z kimś, kogo naprawdę szanujecie, kogo cenicie. Jak wam na kimś zależy, to zawsze zobaczycie w nim coś dobrego. Jedną z oznak, że tobie na kimś nie zależy, jest ciągłe mówienie: „aleś jest dziad skończony!” Jezus zaczyna od tego : w tobie jest coś ważnego! Jezus zawsze potrafi uszanować człowieka. Jezus zawsze potrafi zobaczyć to, co jest dobre. Zawsze zobaczy w nim potencjał! Jesteś ważny! Jesteś kimś, a świat byłby biedny, gdyby cię nie było – mówił łódzki pasterz.

W dalszej części spotkania odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu połączona z modlitwą wstawienniczą oraz możliwością skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania. Każdy z uczestników Areny Młodych otrzymał na pamiątkę pierścień z inskrypcją „TOT VIVAS FELIX * QUOT VIVIT * TEPORA FENIX” – „Obyś żył szczęśliwy, ile lat żył Feniks”, który ma przypominać o Jezusie, który przeszedł przez śmierć do Zmartwychwstania.

Podarunek jest repliką wyjątkowego znaleziska w dawnym grodzie w Tumie pod Łęczycą, pokrytego inskrypcją o głębokiej symbolice chrześcijańskiej. Zawarta w 33 literach inskrypcja swoją symboliką nawiązuje do ilości lat ziemskiego życia Chrystusa, a mitologiczny Feniks, który odradza się z popiołów nawiązuje do Chrystusa, który po trzech dniach zmartwychwstał odrodził się do życia.

Gimnazjalna Arena Młodych zakończyła się modlitwą i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

«« | « | 1 | » | »»
  • tomaszl
    10.04.2019 10:55
    Miało być około 20tys, przyszło mniej. Ale pytanie jest inne - ilu z tych młodych ludzi porzuci za chwilę Kościół?
    Byłoby super, gdyby wszyscy z tych obecnych teraz na rekolekcjach spotkali się w kościołach za 10-15 lat. Gdy dorosną, będą zakładać rodziny, będą mieli swoje dzieci. Ale czy takie będą owoce tych spotkań?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9