Pakistan: dwóch chrześcijan skazanych na śmierć za bluźnierstwo

Oskarżenie o bluźnierstwo przeciw islamowi nadal zbiera swoje żniwo.

W Pakistanie dwóch braci chrześcijan z tego powodu zostało skazanych na śmierć. Są to: Quaisar i Amoon Ayub, mieszkańscy Lahauru.

Dwóch braci oskarżonych o rzekome bluźnierstwo przeciw islamowi zostało aresztowanych już w 2015 r. Zdaniem oskarżycieli jeden z nich miał posiadać bluźniercze materiały i publikować je na swoim portalu internetowym. Wydarzenie to miało miejsce 4 lata wcześniej, w 2011 r. Tamtejsi chrześcijanie twierdzą jednak, że strona ta nie funkcjonowała już od 2009 r.

Jak podaje jedna z organizacji międzyreligijnych wspierająca ofiary nietolerancji religijnej (Class – Centre for Lega Aid, Assistance and Settlement) od wyroku tego w najbliższym z możliwych terminów zostanie złożona apelacja. Jednocześnie tłumaczy, że oskarżenia o bluźnierstwo w Pakistanie powodują bardzo gwałtowne reakcje islamistów, które doprowadzają do reorganizacji pracy sądów. Dodatkowo ekstremiści formułują pogróżki pod adresem samych sędziów. Dyrektor tej organizacji, Nasir Saeed dodał, że z powodu gróźb fundamentalistów, sądy niższego stopnia przekazują odpowiedzialność wyższym, a to prowadzi do tego, że upływają lata zanim próbuje się uniewinnić oskarżonego. Bardzo znanym przypadkiem tego typu jest casus Asii Bibi. 

«« | « | 1 | » | »»
  • New
    16.12.2018 11:19
    Ci tzw ekstremisci zachowują się, jakby byli zakompleksieni. Tak nerwowo reaguje się chyba raczej na niewygodną prawdę.
  • HenrykMS
    16.12.2018 11:24
    Co z Asią Bibi? To jest skandal! Nikt się nie znajdzie, by ją i jej rodzinę ratować? Krew jej spada na nas wszystkich, którzy nie mamy odwagi przyznać, że islam to wcale nie jest religia pokoju, i że muzułmanie są w porządku, tylko jacyś terroryści czy ekstremiści są winni. Jeśli najwyższa władza w Pakistanie boi się buntu narodu pakistańskiego, jeśli rządy wszystkich krajów boją się przyjąć i dać azyl jednej biednej, młodej kobiecie, to chyba coś znaczy? Niech mi nikt nie mydli oczu w tej sprawie. Liczą się fakty a nie deklaracje. Gdzie ci tzw. otwarci imamowie, gdzie ten sławny uniwersytet Al-Ahar, podobno tak otwarty i pokojowy? Nikt nie potępia tego prawa o bluźnierstwie, nikt nie mówi, że to skandal i zbrodnia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 31 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9