List pasterski biskupa Ito z 22 kwietnia 1984 r. w sprawie objawień w Akita

Błogosławię i składam najlepsze życzenia z okazji Wielkanocy wszystkim diecezjanom!
Już od 22 lat jestem biskupem diecezji Niigata, mianowanym przez Jego Świątobliwość Jana XXIII w 1962 roku. Ponieważ osiągnąłem wiek emerytalny, muszę, zgodnie z prawem Kościoła, zrezygnować z mojej funkcji. Dziękuję każdemu z was za modlitwę i współpracę, które pozwoliły mi, mimo wielu trudności, wypełniać moje zadania do dnia dzisiejszego.

Zanim was opuszczę, muszę podzielić się moją troską. Wiąże się ona z serią tajemniczych wydarzeń dotyczących drewnianej figury Matki Bożej w Instytucie Służebnic Eucharystii. Prośbę o oficjalne uznanie tego Instytutu wysłałem do Rzymu. Instytut znajduje się w Yuzawadai, Soegawa, Akita, w diecezji Niigata w Japonii. Niewątpliwie wiecie o tych wydarzeniach z gazet, książek, telewizji itp.
Kiedy powołano pierwszą komisję w celu przeprowadzenia badań w 1976 roku, publicznie oświadczyłem, iż należy powstrzymać się - na czas prowadzenia badań - od wszelkich oficjalnych pielgrzymek i otaczania figury szczególną czcią. Od tamtego dnia nie złożyłem żadnego oświadczenia na ten temat, ponieważ nie można lekko traktować ważnych wydarzeń dotyczących Kościoła. Jednakże zachowanie milczenia w chwili, gdy ustępuję z pełnienia funkcji biskupich, zważywszy iż znajdowałem się w centrum tych wydarzeń, byłoby niedopatrzeniem moich obowiązków. Z tego powodu zdecydowałem się złożyć nową deklarację w formie listu pasterskiego.

Minęło 11 lat od roku 1973, kiedy rozpoczęły się te wydarzenia. Ponieważ byłem po raz pierwszy świadkiem dość niezwykłych zjawisk, udałem się do Rzymu do Kongregacji Doktryny Wiary. Skonsultowałem się z biskupem Hamerem, sekretarzem tej Kongregacji, znanym mi już wcześniej. Wyjaśnił, że tego rodzaju sprawa wymaga rozstrzygnięcia przez miejscowego biskupa.
W 1976 roku poprosiłem arcybiskupa Tokio o powołanie komisji do przeprowadzenia badań. Komisja ta uznała, że nie jest w stanie udowodnić nadprzyrodzonego charakteru wydarzeń w Akita. W 1979 roku przedstawiłem Kongregacji prośbę o utworzenie drugiej komisji, która pozwoliłaby bardziej szczegółowo ocenić fakty.

W 1979 roku do nuncjatury w Tokio nadszedł list od Kongregacji, zawierający nieprzychylne stanowisko wobec wydarzeń w Akita. W liście tym były jednak pewne nieporozumienia. Uznając, iż moim obowiązkiem jest dokładne poznanie charakteru faktów, ponownie zbadałem je w 1982 roku, w czasie kiedy zjawiska już ustały. Za pośrednictwem nuncjusza apostolskiego w Tokio przesłałem do Rzymu kompletną dokumentację uzupełnioną nowymi faktami. W czasie mojej podróży do Rzymu w październiku ubiegłego roku (1983), spotkałem trzy osobistości zajmujące się tą sprawą w ramach Kongregacji Doktryny Wiary. Po tym spotkaniu postanowiliśmy, że dokumentacja ta powinna zostać ponownie przedłożona w celu bardziej szczegółowego zbadania.

2.
Seria wydarzeń odnoszących się do figury Maryi Panny obejmuje zjawisko krwawienia z prawej ręki figury, a także pocenie i wydzielanie przyjemnej woni, pocenie tak obfite, że konieczne było wycieranie figury. Jednakże, według naszej opinii, najbardziej niezwykłym i oczywistym faktem był płyn podobny do ludzkich łez, wypływający z oczu figury Matki Bożej.

Rozpoczęło się to 4 stycznia 1975 (Rok Święty). Do 15 września 1981 - do święta Matki Bożej Bolesnej - łzy wypłynęły 101 razy. Sam byłem świadkiem czterech łzawień. Ponadto naocznymi świadkami było blisko 500 osób. Dwukrotnie skosztowałem tego płynu. Był słony i wydawało się, że były to prawdziwe ludzkie łzy. Badania naukowe przeprowadzone przez prof. Sagisakę, specjalistę z dziedziny medycyny sądowej na Wydziale Medycyny Uniwerstytetu w Akita wykazały, że ten płyn to rzeczywiście ludzkie łzy.
Wytworzenie wody tam, gdzie jej nie ma, nie mieści się w granicach ludzkich możliwości. Wierzę, że aby to uczynić, konieczna była interwencja sił nadprzyrodzonych. Co więcej, nie chodzi tu jedynie o czystą wodę, ale o płyn wydzielany przez ludzkie ciało. Wypływał on jedynie z oczu figury, tak jak płyną łzy, a działo się to 101 razy przez kilka lat i w obecności wielu świadków. Ustalono, że nie mogło to być sztuczką lub ludzką manipulacją.

Skoro wydarzenia te nie miały charakteru naturalnego, to można było rozpatrywać ich trzy przyczyny:
1. Paranormalne zdolności istoty ludzkiej.
2. Machinacje diabła.
3. Interwencja nadprzyrodzona.
Nie wiem, jakie mogłyby być zdolności paranormalne. Niektórzy twierdzą, że Agnieszka Katsuko Sasagawa, członkini Instytutu Służebnic Eucharystii, która była najbardziej związana z wydarzeniami w Akita, mogła mieć paranormalną władzę, pozwalającą jej przenosić własne łzy na figurę. W takim jednak przypadku, według prof. Itaya z Politechniki w Tokio, specjalisty w tej dziedzinie, niezbędnym warunkiem jest, aby zainteresowana osoba była świadoma tego faktu, by móc posłużyć się swoimi paranormalnymi właściwościami. Tymczasem łzy płynęły z figury na przykład wtedy, kiedy Agnieszka Sasagawa spała i nawet wtedy, kiedy nie była świadoma, że to się dzieje, ponieważ przebywała w domu z rodziną, 400 km od Akita. Z tego powodu sądzę, że należy odrzucić hipotezę o paranormalnych właściwościach.
Są również osoby przypuszczające, iż chodzi tu o machinacje szatana. Gdyby one były przyczyną, musiałyby prowadzić do złych skutków dla wiary. Tymczasem nie tylko nie było takich skutków, ale nawet przeciwnie - owoce były pozytywne, np. mąż, którego żona, katoliczka, od długiego czasu zachęcała do nawrócenia, widząc płaczącą figurę, postanowił przyjąć chrzest.

W innym przypadku wierzący, żyjący przez kilkadziesiąt lat bez regularnych praktyk religijnych, powrócił do nich. Inna osoba, po odwiedzeniu tego miejsca postanowiła zająć się pracą na rzecz ewangelizacji i prowadzi tę działalność do dzisiejszego dnia.

Co więcej, napływają do nas coraz liczniejsze doniesienia o cudownych uzdrowieniach np. z raka, dzięki wstawiennictwu Matki Bożej z Akita. Wspomnę o dwóch najbardziej znaczących przypadkach.
Jednym jest nagłe uzdrowienie Koreanki. Z powodu raka mózgu od lipca 1981 roku jej organizm utrzymywał jedynie funkcje fizjologiczne. Ukazała się jej Najświętsza Panna z Akita i poleciła jej wstać. Prawie natychmiast chora potrafiła wstać, całkowicie odzyskując zdrowie. To uzdrowienie nastąpiło w czasie, gdy kapłani i dwie koreańskie kobiety (siostra i matka chrzestna chorej) modlili się do Matki Bożej z Akita o uzdrowienie, prosząc o cud w związku z kanonizacją koreańskich męczenników.
Istnieją zdjęcia rentgenowskie tej osoby z okresu jej choroby i po całkowitym uzdrowieniu. Nawet niespecjaliści mogą stwierdzić fakt uzdrowienia. Autentyczność zdjęć rentgenowskich potwierdzili: doktor Tong-Woo-Kim ze szpitala św. Pawła w Seulu, gdzie wykonano te zdjęcia, a także ojciec Theisen, przewodniczący sądu kościelnego archidiecezji seulskiej.

Wszystkie te dowody zostały przesłane do Rzymu. W ubiegłym roku sam udałem się do Seulu w Korei i przeprowadziłem rozmowę z uzdrowioną kobietą. Mogłem w ten sposób upewnić się o prawdziwości faktów dotyczących jej cudownego uzdrowienia. Ona sama przybyła do Akita podziękować Matce Najświętszej.
Drugim przypadkiem jest pełne uleczenie Agnieszki Sasagawy z całkowitej głuchoty. Omówię to szczegółowo później. Dzięki tym owocom korzystnym dla wiary i zdrowia fizycznego trzeba wykluczyć hipotezę, zakładającą, że wydarzenia w Akita mogły być spowodowane szatańską mocą. Pozostaje więc tylko możliwość interwencji nadprzyrodzonej. W każdym razie trudno utrzymywać, że zjawiska te nie były nadprzyrodzone.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
1 2 3 4 5 6 7