Święta emigrantka - św. Franciszka Ksawera Cabrini

Marzyła o Chinach, ale stała się misjonarką Ameryki...

Jej grób znajduje się w Nowym Jorku w kaplicy szkoły jej imienia. Amerykanie mówią o niej „Mother Cabrini”. Jest pierwszym obywatelem USA ogłoszonym świętym. Pochodziła z Włoch, a dokładniej z Lombardii. Urodziła się jako Franciszka w 1850 roku w wielodzietnej rodzinie. Była trzynastym dzieckiem swoich rodziców. Jej marzeniem było zostać misjonarką w Chinach, ale trafiła do Ameryki i z nią związała swój los.

Dziecięce marzenia o misjach zawdzięcza swojemu ojcu, który miał zwyczaj czytania swoim dzieciom opowieści o wielkich misjonarzach. Franciszka kończy szkołę pedagogiczną w szkole prowadzonej przez zakonnice. Chce zostać jedną z nich, ale siostry nie przyjmują ją ze względu na jej stan zdrowia. Pracuje więc jako nauczycielka w wiejskiej szkole, a po dwóch latach zostaje kierowniczką sierocińca dla dziewcząt. Tam powstaje zalążek nowej zakonnej wspólnoty Sióstr Misjonarek Najświętszego Serca. Siostra Franciszka obiera jako swojego patrona św. Franciszka Ksawerego, wielkiego misjonarza Dalekiego Wschodu.

Zgromadzenie zajmuje się głównie prowadzeniem szkół dla dziewcząt. Matka Cabrini marzy wciąż o Chinach, ale na prośbę papieża podejmuję sprawę opieki duchowej na włoską emigracją w USA. Sytuacja materialna i duchowa katolickich emigrantów jest bardzo trudna. W 1889 roku pierwsze siostry na czele z matką Cabrini przybywają do Nowego Jorku. Wkrótce otwierają sierociniec.

Potem powstają kolejne instytucje: domy dziecka, szkoły, szpitale. Matka Cabrini wyrusza także do krajów Ameryki Południowej: Nikaragui, Argentyny, Brazylii. Zakłada nowe dzieła w kilku miastach USA. W 1909 roku Matka Cabrini otrzymuje obywatelstwo amerykańskie. Umiera na atak serca w Chicago 22 grudnia 1917 roku podczas przygotowań do wigilijnej wieczerzy w jednym ze szpitali.

Matka Cabrini w chwili śmierci zostawiła 66 placówek służących ludziom i 1300 sióstr. Od dziecka słabego zdrowia, krążyła niestrudzenie miedzy Europą a Stanami Zjednoczonymi i krajami Ameryki Południowej. W drodze pisała listy do sióstr. Kanonizował ją papież Pius XII w 1948 roku. Jedna z alei na Manhattanie nosi dziś jej imię. Jest patronką emigrantów.

Tekst: ks. Tomasz Jaklewicz

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Piotr
    22.12.2018 12:13
    I ja byłem emigrantem w latach 80' w RFN. Patrzę ze smutkiem na młodych ludzi z Ukrainy, którzy jak my onegdaj szukają dla siebie lepszego chleba na obczyźnie. Czy i ich kraj zostanie wyeksploatowany , załużony, ograbiony jak nasz ? A może wyciągna wnioski z naszycg błędów i nie powierzą steru rządów głopcom i złodziejom ?
  • Krzysiek
    22.12.2019 13:06
    Nie ciągnie mnie do emigracji, nie mam powodów do niej, a brak mi odwagi .Rozumiem ludzi, którzy emigrują z różnych powodów, jest to duże wyzwanie bo język,kultura i wszelkie inne bariery .Bardzo pozytywna postać Św. Franciszki bo wyjechała z misją pomocy bliźnim, odnalazła się pracując bezinteresownie z miłością i godnością dla drugiego człowieka.Jest to postać godną do naśladowania, na emigracji to wyraziła swoją działalnością.Myślę, że na Emigracji są wśród nas tacy ludzie jak święta i jest ich wielu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6