Nie płacz Matko

Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej, jesteś wzniesione, żeby przypomnieć Kościołowi płacz Matki (Jan Paweł II)

Część Sycylii Jońskiej tworzy miasto, w którym ślady starożytności potwierdzające, że ta największa wyspa Morza Śródziemnego jest ziemią legend i kolebką mitologii, są wszechobecne. To właśnie tu – w Syrakuzach - w najstarszej ich części, na wyspie Ortigia – Alfejos dogonił nimfę Aretuzę, a dziesięć ocalałych ze świątyni Ateny kolumn przyczyniło się do chwały Chrystusa, gdyż włączono je jako część budynku katedry pod wezwaniem świętych apostołów Piotra i Pawła.

Miasto było niegdyś trudną do zdobycia grecką twierdzą otoczoną murami obronnymi. W licznych o niego bitwach wykorzystywano ciężkie machiny zaprojektowane przez samego Archimedesa, który zginął w Syrakuzach po przejęciu ich przez Rzymian. W zachodniej części miasta zwanej Neapolis znajduje się park archeologiczny z dwoma starożytnymi teatrami. W jednym z nich, Teatro Greco, swoje dzieła wystawiał Ajschylos, w drugim, rzymskim, walki toczyli gladiatorzy. W gęstwinie drzew zaś kryje się jaskinia o specyficznym kształcie i wspaniałej akustyce zwana Uchem Dionizosa, z której bóg podsłuchiwał ponoć ludzi.

Dziś jest to miejsce wokalnych popisów utalentowanych turystów wyśpiewujących fragmenty „Nabucco” Giuseppe Verdiego, ale i wykonań „Po górach, dolinach...” przez licznie przybywających do Syrakuz pielgrzymów. I to dla tej ostatniej grupy Syrakuzy to nie tylko dziedzictwo antyku, ale także maryjna wskazówka dla świata, wskazówka która dana była tu w okresie od 29 sierpnia do 1 września 1953 r. Ten szczególny znak upamiętnia konsekrowane 6 listopada 1994 r. przez Jana Pawła II Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej. Ten imponujący budynek dominuje dziś nad miastem, które jest pozostałością tradycji starożytnej, ale i dowodem obecności na Sycylii chrześcijańskiego Boga.

Niezwykły prezent

21 marca 1953 r. to data szczególna dla Antoniny Lucii Giusto i Angelo Iannuso, ubogiej pary pochodzącej z syrakuzańskich rodzin robotniczych. W tym dniu przyjmują oni sakrament małżeństwa udzielony przez ojca Giuseppe Bruno w miejscowym Kościele św. Tomasza Apostoła. Jednym z prezentów ślubnych okazał się zakupiony w sklepiku Ugo Floresty przy Corso Umberto I tani gipsowy obraz przedstawiający Niepokalane Serce Maryi. Jego rynkowa wartość wynosiła zaledwie 3 500 lirów, ale nikt nie mógł się nawet domyślać, że jego ranga religijna przebije wkrótce tę cenę.



Niebawem państwo Iannuso spodziewali się narodzin potomka. Dla Antoniny był to trudny okres – ciąża, w wyniku której straciła wzrok. Gdy go odzyskała, to wobec tego co zobaczyła na ścianie sypialni, towarzyszyło jej przejęcie, obawa, ale i radość. Obraz przedstawiający Niepokalane Serce Maryi w jej skromnym domu przy ulicy Orti św. Jerzego 11 rankiem 29 sierpnia 1953 r. o godz. 8.30 zapłakał. „Madonnina”, bo tak nazwali wizerunek licznie przybywający do domu państwa Iannuso sąsiedzi, Sycylijczycy - gapie i wierzący, wydzielił w tym dniu łzy sześć, siedem razy. Ten fenomen powtarzał się w przerwach mniej lub bardziej regularnych zarówno w domu, jak i w czasie, gdy obraz był wystawiony do czci publicznej na ulicy.
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
1 2 3 4 5 6 7