Wypisz wymaluj

Ten kościół czyta się jak książkę. Promienie słońca ukazują stany emocjonalne świętego. Rano radość, wieczorem smutki. Pospacerujemy z Józefem po Sudetach?

Jak w ulu

– Nasze opactwo odwiedza rocznie 120 tys. turystów i pielgrzymów. Józef stoi nieco w cieniu Maryi Łaskawej. Tak zresztą jak w samej Biblii – opowiada Grzegorz Żurek, kierownik ds. sanktuarium. – Chcesz odwiedzić Krzeszów? Nawet latem ciepło się ubierz. W kościołach nie może działać ogrzewanie, bo zderzenie ciepłego powietrza z zimnym sprawia, że ściany pokrywają się parą, która niszczy freski.

Próba ogrzania świątyni skończyła się przed laty małą katastrofą. Specjaliści odkryli aż 18 różnych bakterii, które zadomowiły się na freskach, wybierając sobie poszczególne barwniki. Musiano szukać leku, który trzeba było „zaaplikować” wiekowym malowidłom.

Po pysznym obiedzie w tutejszej klasztornej restauracji wchodzę do sklepiku z pamiątkami. – Wielką popularnością cieszy się u nas „Nowenna do świętego Józefa o uproszenie potomstwa”. Człowiek, który ją rozpropagował, opowiadał, że jest bardzo skuteczna. Sam po piątym dziecku przestał się nią modlić – wybuchają śmiechem pracownicy opactwa.

Nie ma w całej Polsce kościoła, który byłby w całości (i w najmniejszych detalach) hołdem złożonym mężowi Maryi. Przed wiekami modliły się w nim tysiące mężczyzn zrzeszonych w Bractwie św. Józefa.

– 19 marca 1995 r. bractwo został wskrzeszone – cieszy się jego rektor i kustosz gigantycznego opactwa ks. Marian Kopko. – Dziś działa na innych zasadach niż za czasów kontrreformacji. Ma charakter przede wszystkim modlitewny. Ruszyło, gdy tylko powstała diecezja legnicka. Odrodzenie i rozwój bractwa to zasługa zmarłego w marcu bp. Tadeusza Rybaka. Skupia i mężczyzn, i kobiety. Myślę, że rozpoczęty właśnie Rok św. Józefa jest znakomitą okazją, by bractwo mające tak piękne tradycje ponownie rozwinęło skrzydła. Powstał niedawno mały nieformalny sojusz: Krzeszów–Kalisz–Święta Góra w Gostyniu. To trzy ośrodki, które postawiły sobie za cel wyprowadzenie z cienia tego wielkiego patrona Kościoła. W naszym kościele w każdy wtorek ludzie modlą się do niego nowenną. Mają nosa: to niezawodny święty i patron na trudne czasy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11