SMS: Islamiści ucinają głowy, módlcie się za nas

Uzbrojeni napastnicy porwali 21 maja ks. Jacquesa Mourada z klasztoru św. Eliasza w Al-Qaryatayn, ponad 100 km od Palmyry w Syrii. Dzień wcześniej syryjski duchowny rozesłał wiadomość: „Ekstremiści z Państwa Islamskiego zbliżają się do naszego miasta. W Palmyrze zabili wielu ludzi, ucinając im głowy. Proszę, módlcie się za nas”.

Miasto Al-Qaryatayn jest pustynną oazą, utożsamianą z biblijnym Karnaim. Przed wojną domową w Syrii liczyło 30 tys. mieszkańców. Obecnie jest ich niemal dwa razy więcej z powodu napływu uchodźców.

Ks. Mourad, Syryjczyk, osiedlił się w Al-Qaryatayn kilkanaście lat temu, by wznowić działalność klasztoru św. Eliasza. W czasie wojny przyjął kilkaset osób, które schroniły się tam, by przetrwać zimę. Byli wśród nich także muzułmanie. Organizował fundusze na zakup cystern na wodę, generatorów prądu i narzędzi rolniczych, by ludzie ci mogli wrócić do swych domów.

- Ks. Jacques głęboko wierzy we współistnienie wszystkich. Wytrwały, promienny, kieruje się miłością do ludzi - podkreśla Nadia Braendle, ze współpracującego mu szwajcarskiego stowarzyszenia Przyjaciele Mar Moussa.

Kilka miesięcy temu ks. Mourad negocjował z Frontem Al-Nosra zwolnienie młodego człowieka, porwanego przez to islamskie ugrupowanie. Wraz z notablami z Al-Qaryatayn uzyskał nieformalne porozumienie między armią syryjską i rebeliantami, aby oszczędziły centrum miasta: armia rozbiła obóz w pobliskim garnizonie, zaś rebelianci krążą wokół niego.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9