Reformować czy ożywiać?

Garść uwag do czytań na wigilię Zesłania Ducha Świętego z cyklu „Biblijne konteksty”.

5. W praktyce

  • Jezus w Ewangelii mówi, by przyjść do Niego i pić. Pić Ducha Świętego. Trudno to przełożyć jakoś na konkret i nie popaść w uproszczenie. Ale znaczy to też chyba, by pozwolić nauce Jezusa przenikać nasze wnętrza, nasze życie. Wydaje się, że dziś problemem wielu chrześcijan jest to, że nauczanie Jezusa jest dla nich czymś zupełnie zewnętrznym. Mają swój świat, system wartości, który albo pasuje do tego, czego chce Chrystus albo nie. Ale jeśli nie pasuje chrześcijanie ci albo nie chcą tego dostrzec albo zmieniają te swoje widzenie świata z wielkim bólem i ociąganiem. I najlepiej w jakimś jednym, drobnym wycinku, nie w całości swojego życia. Nie piją tej wody, by stała się ich częścią, ale co najwyżej pozwalają się lekko nią skropić...
     
  • Zwróćmy uwagę raz jeszcze: Duch Święty działa nie tylko w Kościele, ale w każdym chrześcijaninie. Bo strumienie wody żywej mają płynąć w człowieku, nie w Kościele, w samym Kościele. Jak to zapowiedział Jezus: "u was przebywa i w was będzie" (J 14,17). Czyli między nami, w Kościele, i w każdym z nas. Wydaje się, że ten drugi sposób obecności Ducha Świętego jest dziś mocno niedoceniany. Wyraża się to w akcentowaniu urzędu, a chyba jednak lekceważeniu charyzmatu... I to nie tyko w relacjach księża - świeccy...
     
  • Większość czytań liturgii Wigilii Zesłania Ducha Świętego pokazuje Go jako tego, który jest siłą sprawczą nowego; jest dającym życie. Wydaje się, że to ważna wskazówka dla tych, którzy widzą potrzebę reform Kościoła. Nie chodzi o wymyślenie jakiegoś sposobu na ożywienie Kościoła, na uczynienie go bardziej Chrystusowym. Zmiany „administracyjne” niekoniecznie przynoszą spodziewane owoce. Trzeba pomagać otwierać Go na Ducha, a wtedy i sposoby się znajdują... Tak, znajdują. Jest ich przecież w dzisiejszym Kościele całkiem sporo...
     
  • Ale co właściwie znaczy słuchać Ducha Świętego? Po czym poznać, że coś jest z Niego? Owocem Ducha - napisał św. Paweł w Liście do Galatów (5,22-23) - są „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”.  Zwróćmy uwagę: słuchanie Ducha Świętego powinno z automatu przynieść takie owoce. A nie tak, że masz zacisnąć zęby, uznać, że to z Ducha Świętego i próbować taką dobrą atmosferę wokół sprawy budować... Zamienne, że wcześniej Paweł pisze też, co rodzi się z kierowania się ciałem, czyli czysto ziemskim myśleniem (5, 19-21): „nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne". Tyle tego, że łatwo skoncentrować się na sferze rozwiązłości a nie zauważyć chyba w odniesieniu do Kościoła dziś istotniejszych: „spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy". Jeśli coś takiego pojawia się między chrześcijanami, to niekoniecznie znaczy, że ci chrześcijanie są źli, niedojrzali, ale że podejmując takie czy inne działania, inicjatywy,  zamiast słuchać Ducha Świętego działamy po swojemu, po ludzku. 
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6