Czas na zmiany

Dymisja dyrekcji tzw. banku watykańskiego stawia pytania o przyszłość instytucji odpowiadającej za wspieranie finansowych działań Kościoła

Instytut Dzieł Religijnych (Istituto per le Opere di Religiose – IOR), zwany potocznie bankiem watykańskim, nigdy w mediach nie miał dobrej opinii. Jednak dymisja jego kierownictwa jest czytelnym sygnałem, że instytucja dojrzewa do poważnych zmian. Tym bardziej że informacja o rezygnacji z funkcji wieloletniego dyrektora Paola Ciprianiego i jego zastępcy Massima Tulliego zbiegła się w czasie z informacją o aresztowaniu ks. prał. Nunzia Scarana, włoskiego duchownego z diecezji Salerno.

Ksiądz Scarano i inni

Ksiądz Scarano został zatrzymany, kiedy razem z włoskim brokerem finansowym Giovannim Carienzą oraz oficerem włoskich służb specjalnych Giovannim Zitą próbował nielegalnie przewieźć na terytorium Włoch 20 mln euro. Pieniądze były transportowane odrzutowcem ze Szwajcarii. Przez pewien czas media utrzymywały, że ks. Scarano jest biskupem z Salerno, co nie było prawdą. Biskup Luigi Moretti z Salerno nigdy nie miał problemów z prawem. Ks. Scarano nie miał żadnych formalnych związków z IOR, ale był urzędnikiem w Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej, która jest odpowiednikiem świeckiego Ministerstwa Finansów.

W chwili aresztowania ks. Scarano nie pełnił tam już żadnych obowiązków, gdyż został zawieszony kilka tygodni wcześniej, gdy objęto go dochodzeniem w innym śledztwie. Został w nim oskarżony o systematyczne pobieranie z konta IOR niewielkich sum pieniędzy na łączną kwotę 600 tys. euro. Pieniądze dawał znajomym, którzy wystawiali mu następnie czeki, deponowane przez duchownego w banku w celu spłacenia hipoteki. Jak twierdził, chciał w ten sposób pomóc znajomym i przyjaciołom. Być może była to metoda na legalizację środków finansowych uzyskanych w wyniku nielegalnych interesów, czyli klasyczne pranie brudnych pieniędzy.

Polski dyplomata pracujący w Rzymie zwraca uwagę, że trudno zrozumieć problemy IOR, nie znając włoskiej specyfiki, a zwłaszcza funkcjonowania instytucji finansowych na południu tego kraju. To właśnie powiązania IOR z włoskim systemem bankowym stanowią największy problem, także organizacyjno-finansowy watykańskiej instytucji. Mój rozmówca jest także przekonany, że ustawiczne medialne „grillowanie” IOR miało często bardzo prozaiczne źródła – było elementem rywalizacji wielkich włoskich banków, konkurujących z nim bądź zabiegających o podobny rynek.

Pomimo okresowych problemów IOR cieszy się na ogół dobrą renomą wśród korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej, którego członkowie również mają możliwość założenia tam kont. Dla wielu dyplomatów posiadanie konta w IOR jest nie tylko oznaką prestiżu, ale daje także poczucie bezpieczeństwa, dyskrecję oraz niewielki, ale systematyczny zysk. Było to rozwiązanie tym atrakcyjniejsze, że wolne od dodatkowych opłat, które we Włoszech często są bardzo wysokie.

Moi rozmówcy, pracujący w instytucjach watykańskich, zwracali uwagę na to, że część problemów IOR bierze się stąd, że w zasadzie nie jest on bankiem. Jak sama nazwa wskazuje, to dzieło o statusie na dzisiejsze czasy anachronicznym. Jeśli do tego dodamy, że brak odpowiednich procedur nałożył się na rozwój elektronicznej bankowości, daje to obraz potencjalnych i rzeczywistych zagrożeń. Wszyscy jednak podkreślali, że od 2010 r. zrobiono wiele, aby w operacjach finansowych dokonywanych w IOR obowiązywały unijne standardy w zakresie walki z praniem brudnych pieniędzy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7