„Ślad losu” na młode głosy

Zanim razem zagłębią się w tajniki krzyżyków i bemoli, zapalają świecę symbolizującą Chrystusa i wspólnie modlą się do Ducha Świętego.

Z oratorium salezjańskiego dobiegają gwar młodych ludzi i odgłosy strojenia instrumentów. Co chwila otwierają się drzwi i wchodzi kolejna osoba, witana radośnie przez obecnych. Zanim razem zagłębią się w tajniki krzyżyków i bemoli, zapalają świecę symbolizującą Chrystusa i wspólnie modlą się do Ducha Świętego. Spotykamy się na próbach od końca stycznia, choć tak naprawdę przygotowania do śpiewu tej Drogi Krzyżowej rozpoczęły się o wiele wcześniej, od samodzielnej pracy młodych z tekstem i nutami w domu – mówi Krzysztof Gatz, kierownik artystyczny diakonii muzycznej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Rumi.

Na muzycznym posterunku

Diakonia muzyczna przy salezjańskiej parafii w Starej Rumi istnieje już kilkanaście lat. Najpierw związana była ściśle z Ruchem Światło–Życie. Gdy jednak w jego strukturach powstała nowa grupa muzyczna, ta dłużej istniejąca zmieniła profil działania. Obecnie animuje śpiew w czasie Mszy świętych i nabożeństw w parafii. – Obserwuję ciągłą rotację młodzieży. Jedni odchodzą, drudzy przychodzą. Dla mnie jako duszpasterza ważne jest jednak to, że chcą dawać coś z siebie innym – podkreśla ks. Janusz Tokarczyk SDB, opiekun duchowy diakonii. Młodzi cenią sobie jego obecność. Modli się z nimi, słucha, jak ćwiczą, wspiera dobrym słowem i uśmiechem. Obecnie w posługę muzyczną zaangażowanych jest około 20 osób w wieku od 13 do 21 lat. Serdeczna atmosfera na próbach, radość ze wspólnych działań oraz świadectwa najstarszych członków sprawiają, że do diakonii przychodzą nowe osoby. Choć mogłoby być ich jeszcze więcej. – Młodzież od II klasy gimnazjum, uzdolniona muzycznie, także grająca na instrumentach, jest u nas zawsze mile widziana – uśmiecha się Krzysztof Gatz. I dodaje: – Ważne, że mamy do dyspozycji oratorium i poza tym, że ciężko pracujemy przy śpiewie, możemy też po prostu posiedzieć razem przy herbacie.

15 trudności

W repertuarze rumskiej diakonii są zarówno popularne pieśni młodzieżowe, kolędy, jak i bardziej skomplikowane formy wokalne. Do takich z pewnością należy śpiewana Droga Krzyżowa „Ślad losu”. To prawdziwe wyzwanie dla młodych wokalistów amatorów. Przede wszystkim dlatego, że składa się z 15 utworów odpowiadających 15 stacjom pasyjnym. Sześć z nich to kompozycje dość skomplikowane pod względem melodycznym, przeznaczone do wykonywania na trzy, a nawet cztery głosy. Całe misterium trwa mniej więcej 60 minut. Oznacza to godzinę intensywnego skupienia uwagi, by 15 młodych głosów i kilka instrumentów stworzyło prawdziwą harmonię sprzyjającą modlitwie. Jak to wyzwanie postrzegają sami młodzi? – Kiedy na początku słuchałam tych pieśni, wydały mi się trudne. Teraz, po tygodniach prób, już umiem sobie z nimi poradzić – przyznaje Kamila.

Melodie, tchnące łagodnością i zaskakujące  różnorodnością, z tekstem stanowią pięknącałość. A słowa nie są łatwe dla współczesnego odbiorcy, przyzwyczajonego do krótkich komunikatów: „Jeżeli nie masz dla mnie innej drogi, przymuś mnie, obarcz mnie. Złam mnie wrogością drogi, krzyżem trwogi, ścieżkę mą skrzyżuj z Twą. I nawróć mnie, i nagródź trud skarbem wiary… Przeleję ją w me dłonie. Już nie minę tych, co nie mogą wstać” – to pierwsza zwrotka pieśni odpowiadającej stacji V. Inne stacje są utrzymane w podobnej stylistyce. Czy to ma szansę trafić do młodych? – Według mnie ta Droga Krzyżowa może trafić do każdego, niezależnie od wieku – twierdzi 21-letnia Ula, gitarzystka. Basia zaś dodaje: – Dzięki oryginalności formy tego nabożeństwa na pewno w sercu ślad pozostaje, choć może niektóre słowa uda się właściwie zrozumieć dopiero po latach.

Zaczęło się w Tuchowie

Śpiewana Droga Krzyżowa „Ślad losu” powstała na początku 80. lat XX wieku wśród seminarzystów Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie. – Wśród wielu śladów, po których dzisiejszy człowiek bezmyślnie kroczy lub które dumnie zaznacza, jest i ten niezatarty i wiecznie niepokojący ludzkie serca – ślad losu Jezusa. Jakkolwiek byśmy na Niego spoglądali, okaże się on w końcu naszym osobistym imieniem, tożsamością, powołaniem, misją, pełnią – tak tłumaczy tytuł o. Andrzej Wodka CSsR, autor słów. Muzyka jest dziełem trzech innych redemptorystów: o. Wojciecha Skroboszewskiego, o. Piotra Andrukiewicza i o. Krzysztofa Dudka. Młodzi z Rumi wykonają „Ślad losu” 30 marca o godz. 19.30 w swoim kościele parafialnym. Śpiewakom towarzyszyć będzie ośmiu instrumentalistów, grających na gitarach, skrzypcach, pianinie, basie, bębnie oraz instrumentach perkusyjnych.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Sponsorowane

    Www.CzesciAuto24.PL

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 1 2