„Teolog, który spala się w duszpasterstwie”

Nie znam nikogo, kto byłby tak otwarty na kontakty z drugim człowiekiem – tak o swoim dawnym rektorze, mianowanym dzisiaj arcybiskupem metropolitą częstochowskim, bp. Wacławie Depo mówi ks. Dariusz Kowalczyk, członek Zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Jako wykładowca, następnie rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu ks. Depo utrzymywał serdeczne kontakty z duchownymi i przedstawicielami instytucji państwowych, samorządowych, artystycznych, społecznych oraz naukowych. Wszystkich znał po imieniu. Brał m. in. udział w inauguracji roku akademickiego na każdej z radomskich uczelni. Serdeczne więzy łączyły go też z siostrami zakonnymi, gdyż przez kilkanaście lat pełnił funkcję kapelana różnych zgromadzeń zakonnych. „Wszystkie siostry znał z imienia, pamiętał o rocznicy ich ślubów zakonnych” - informuje ks. Kowalczyk.

O otwartości i popularności ks. Rektora Depo świadczy fakt, że kiedy miał imieniny, przez dwa tygodnie przychodzili do niego z życzeniami przedstawiciele różnych środowisk. W Radomiu wiedziano, że zawsze się można było zwracać do niego w trudnych sprawach życiowych i duszpasterskich, a on zawsze chętnie pomagał.

„Wzorem kapłana i biskupa jest dla niego Jan Paweł II. Słuchałem wielu wystąpień bp. Depo i niemal we wszystkich cytował z głowy fragmenty przemówień i dokumentów papieskich. Jego ukochanym tekstem Jana Pawła II jest encyklika Redemptor Hominis” – zauważa ks. Kowalczyk. Znakomita znajomość nauczania papieskiego sprawiła, że w środowisku radomskim krążyło powiedzenie: „Nie można zrozumieć Jana Pawła II bez Wacława Depo”.

Bardzo często w swoich kazaniach i tekstach abp Depo nawiązuje też do poezji Cypriana Kamila Norwida.
„To jest człowiek, który ma nieprawdopodobna chęć dotarcia do wszystkich. To teolog dogmatyk, który spala się duszpastersko. Częstochowa będzie na pewno zadowolona z nowego arcybiskupa” – ocenia ks. Dariusz Kowalczyk.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| DEPO

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6