Może to ostatni dzwonek, by nasze parafie nie zamieniły się w „skanseny imienia Jezusa Chrystusa”, w których nie wolno dotykać eksponatów, a wierni przestali być biernymi konsumentami i wzięli odpowiedzialność za wspólnotę.
Głoszenie z ambony już nie wystarcza. Trzeba iść dalej, głębiej.
O tym, jak nie zepsuć dziecku Pierwszej Komunii, mówi dominikanin o. Przemysław Ciesielski.