Opactwo w iPodzie

Romantycy szukali tu natchnienia, François Mitterand wpadał z małżonką na kawę, a turyści przyjeżdżali spragnieni smaku świeżego burgunda. Ale magnesem w Cluny było dla nich największe opactwo benedyktyńskie Europy. My jesteśmy oszołomieni widokiem jego ruiny.

Cluny dzieli od Lyonu godzina drogi. Pięciotysięczne miasteczko wyłania się zza falujących wzgórz Macônnais, gęsto pokrytych soczystą winoroślą i bujną zielenią lasów. Z dala wzrok przyciąga romańska wieża, jedna z dwóch, które zostały z XI-wiecznego opactwa. Burgundia mogłaby śmiało rywalizować z Toskanią. Region środkowowschodniej Francji, znany z młodego beaujolais, kryje jakąś tajemnicę. Średniowieczne warownie (wiele z nich jest zamieszkanych) i romańskie kościółki tworzą klimat jak ze średniowiecznych rycerskich opowieści. Na rozgrzanych słońcem kamieniach wylegują się koty, na łąkach leniwie przeżuwają trawę białe krowy, wszędzie konie. Za niemal każdym zakrętem kryją się piwnice i wytwórnie win lub serów. Magicznego krajobrazu nie zakłóca nawet pędzące jak strzała TGV, najszybszy pociąg Europy.

– Ludzie zaszywają się tu, żeby uciec od zgiełku świata – mówi Gerard Pautret z muzeum w Cluny. – Sam uciekłem z Paryża 18 lat temu. W oczach zapalają mu się iskierki, kiedy prosimy, by rozebrał na części gigantyczną tekturową makietę byłego opactwa.

– Białe części to fragmenty, które już nie istnieją – mówi, wyciągając kolejne wieże budowli. – Zostało osiem procent pierwotnej świątyni. Resztę sprzedano i doszczętnie zmiotła ją Wielka Rewolucja Francuska.

Z kościoła pozostało południowe ramię wielkiego transeptu, nad którym wznosiły się ośmiokątna dzwonnica i wieża zegarowa. Przetrwały też skład na mąkę, pałace opackie i fragmenty pierścienia murów z okrągłą wieżą, budynek mieszkalny mnichów, który przekształcono na Wyższą Szkołę Sztuk i Rzemiosł, jedną z pięciu we Francji.

Zakochani w Cluny

Opactwo i kościół Świętych Piotra i Pawła powstały z inicjatywy św. Hugona w 910 r. Książę Akwitanii Wilhelm Pobożny nadał klasztorowi w Cluny przywilej uwalniający benedyktynów od zobowiązań wobec władcy i jego rodziny. Mnisi mieli się jedynie za rodzinę królewską modlić. Książę mianował tylko pierwszego opata. Zakon i świątynia rozrastały się szybko. Nawa główna kościoła miała 187 m długości. Do czasu wybudowania Bazyliki św. Piotra w Rzymie (198 m) był to największy obiekt sakralny Europy. Kościół w Cluny był wielką, 5-nawową bazyliką z dwoma transeptami i prezbiterium oraz kaplicami promienistymi. Widok zrujnowanego opactwa budzi skrajne odczucia. Z jednej strony spojrzenie na osamotnione mury wprowadza w nastrój przygnębienia. Całość wygląda jak zamek widmo lub stare, choć pełne światła cmentarzysko. W miejscach, gdzie nie ma już sklepienia, rozciągnięto sznury – by ograniczyć dostęp gołębiom. Z drugiej strony rozmiary świątyni przyprawiają o zawrót głowy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Tomek
    14.10.2011 12:07
    Interesujące miejsce i cały region. Warto dodać, że w pobliżu (dosłownie chyba 10 km) znajduje się Taize i tamtejsza wspólnota... blisko duchowo do Cluny nawiązująca. W okolicach są tez ciekawe groty i jaskinie, kościółki romańskie...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9