Ukąszona Afryką

Czarny Ląd to dla niej twarze konkretnych ludzi, szczególnie dzieciaków: malucha, który przychodził na lekcje w ubraniu o trzy rozmiary za dużym, chłopca postrzelonego w czasie wojny domowej i setek innych. Teraz Monika Kacprzak z grupą innych wolontariuszy misyjnych pomaga dzieciom ulicy.

Trzy lata temu powstała fundacja „Usłyszeć Afrykę” – inicjatywa kilku młodych osób, które pracowały w ośrodkach misyjnych jako wolontariusze. Zaczęło się od trzech bezdomnych ugandyjskich chłopców, spotkanych w Kampali; teraz grupa podopiecznych się rozrasta. – To forma adopcji totalnej, bo dzieci były wzięte prosto z ulicy i umieszczone w szkole z internatem – wyjaśnia Monika Kacprzak z podciechanowskiego Watkowa, która w środkowej Afryce była dwukrotnie. Dziś swój pierwszy wyjazd tak podsumowuje: – Po studiach w Olsztynie, które były dla mnie wspaniałym i beztroskim czasem, postanowiłam coś ofiarować od siebie innym. Ale na koniec okazało się, że otrzymałam sto razy więcej, niż dałam.

Niespodziewane obowiązki

Jej doświadczenia w Ugandzie pokazują, że na misjach wszystko staje się możliwe. Gdy w 2006 roku, po wielomiesięcznych przygotowaniach, dotarła do Afryki za pośrednictwem warszawskiej palcówki Międzynarodowego Wolontariatu Don Bosco, miała trzy miesiące na zaaklimatyzowanie się. W dużym ośrodku, prowadzonym przez salezjanów w Bombo, dokąd trafiła, były szkoła podstawowa, zawodowa, technikum, internat. Zadaniem Moniki miały być oprócz uczenia w szkole m.in. sprawy związane z adopcją dzieci na odległość, słowem „papierologia”, której się obawiała. Ale urlop spowodował, że zakres jej obowiązków rozszerzył się w zaskakujący sposób. Monika dostała zadanie… dokończenia budowy kościoła.

Po takiej zaprawie pomysł z fundacją nie był tak niemożliwy, jak można by sądzić. – To nie szaleństwo, mnie się to wydaje takie naturalne – mówi Monika o fundacji. Jej młodzi założyciele dysponują jedynie swoimi środkami i tym, co uda im się wyprosić u rodziny i znajomych. Gdy brat Moniki brał ślub, wraz z narzeczoną prosili gości, by pieniądze na kwiaty przekazał na fundację. Jej pozytywne „ukąszenie Afryką” zatacza szersze kręgi.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6