Jak donosi dziennik „Avvenire”, tylko w ubiegły weekend kolejnych tysiąc pięciuset imigrantów przybiło do portów wyspy Lampedusa i na Sycylię. Jak na razie większość uciekinierów znajduje wciąż schronienie we Włoszech. Francja dawno zamknęła przed nimi granice, w innych krajach Europy też nikt ich nie chce.
Tymczasem tylko w czerwcu Półwysep Apeniński wchłonął 14 tys. osób z Afryki, głównie z Libii i Tunezji. Większość z nich władze włoskie przewożą do centrów przyjęć imigrantów na północ kraju, do Lombardii, do alpejskiego Piemontu, w region Veneto. Resztę do Umbrii (Asyż), Lazio (Rzym) i sporadycznie do najbiedniejszej Kampanii (Neapol). Co ciekawe, oprócz najbogatszych rejonów Mediolanu, włoski rząd postanowił ulokować imigrantów w małych miejscowościach, we regiony narciarskie w Dolomitach i Alpach. Z jednej strony gościnność Włochów, w prawdziwie chrześcijańskim tonie, zawstydza. Mogliby przecież, na modłę Francuzów, zarządzić masową deportację imigrantów. Z drugiej strony, gdzieś tlą się obawy i lęk przed kolejna falą islamu. Wszyscy przybywający z Afryki, to wyznawcy Mahometa. Niektórzy komentatorzy z przekąsem wskazują więc już miejsca, gdzie powstaną w związku z napływem uciekinierów nowe meczety...
Jest też druga, gorzka strona medalu. Na Lampedusie dochodzi do nerwowych spięć między mieszkańcami a władzami wyspy i policją. Ostatnio lampeduzini zaatakowali też dziennikarzy wyrywając kable z ich kamer: - Pokazujecie ciągle twarze Tunezyjczyków i odstraszacie nam turystów- krzyczeli. Faktycznie na Lampedusę nie przyjechał w tym roku żaden turysta. Dla tamtejszej ludności oznacza to kryzys i deficyt finansowy. Utrzymują się z turystyki i rybołówstwa. Premier Silvio Berlusconi odwołał w tym tygodniu wizytę na wyspie. W pomoc najbardziej zaangażowana jest Caritas Italia oraz Czerwony Krzyż. A Unia Europejska – to rozczarowuje - wciąż solidarnie milczy i udaje, że problemu nie ma. Nie o takiej Europie myśleli Schumann i de Gasperii, ojcowie, których być może Kościół niedługo wyniesie na ołtarze.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Powrót do źródeł Kościoła bardzo nam służy. Ksiądz nie musi znać się na wszystkim.
Ewangelizacja nie opiera się na skuteczności struktur ani na znaczeniu społecznym...
Od wielkich organizacji katolickich po lokalne inicjatywy z Polski.
Doroczne zgromadzenie dyrektorów światowej sieci Papieskich Dzieł Misyjnych.