Tam wyrosną… zmysły

O dogoterapii słyszeli chyba wszyscy. Ale terapia… marchewką?

Gdy szwankuje jeden ze zmysłów, trzeba go zastąpić innymi. Gdy wzrok jest słaby lub go brakuje, by zrozumieć i „zobaczyć” świat, by poznać otaczające piękno i poradzić sobie w życiu, trzeba niesprawne oczy zastąpić doskonalszym słuchem, węchem i dotykiem. Oraz intuicją. Ale te wszystkie zmysły muszą być poruszane, stymulowane i trenowane, odpowiednio przygotowywane od dziecka. I to przeróżnymi metodami. Okazuje się, że jedną z nich jest… poznawanie warzyw, owoców i po prostu ogrodu. Ogród, bynajmniej nie tajemniczy, lecz terapeutyczny, powstaje w miejscu, które niewidomym dzieciom pozwala zdobywać świat.

Awangarda (nie tylko) warzywna

Kiedy ponad sto lat temu hrabianka Róża Czacka rozpoczynała pracę z niewidomymi dziećmi, działała niekonwencjonalnie, awangardowo, nowocześnie. Wszystko po to, by osoby niewidome, zarówno dzieci, jak i dorośli, wówczas marginalizowane i wykluczone ze społeczeństwa, nie tylko odzyskały godność, ale też miały szansę na rozwój, naukę, samodzielność. Już jako matka Elżbieta Czacka – założycielka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża i zakładów dla niewidomych – wprowadzała najnowocześniejsze wówczas metody nauki i terapii, które poznała w Europie Zachodniej. Te metody zresztą udoskonaliła.

– Lata mijają, zmienia się świat, a my kontynuujemy dzieło matki Czackiej i staramy się naszym dzieciom przekazać umiejętności, wiedzę i pewność siebie, by w dorosłości świetnie funkcjonowały, studiowały, pracowały, zakładały rodziny – mówi Elżbieta Szczepkowska, dyrektorka Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych w Laskach. – Żeby było to możliwe, naukę wspieramy różnymi metodami. Z dobrym skutkiem, bo ogromna większość naszych wychowanków nie tylko radzi sobie w dorosłym życiu, ale i świetnie funkcjonuje na wielu płaszczyznach: rodzinnej, zawodowej, społecznej.

W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Laskach uczy się obecnie około 200 dzieci w różnym wieku, z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. – Najmłodsi podopieczni przychodzą do nas z rodzicami. Udzielamy im wsparcia w ramach wczesnego wspomagania rozwoju dziecka. To ważne, by już 2-, 3-letnie niewidome dzieci były przygotowywane do późniejszej nauki – oczywiście przez zabawę, w ciepłej, radosnej atmosferze. Potem maluchy korzystają z naszego przedszkola, które nastawione jest na wszechstronną stymulację dziecka niewidomego – tłumaczy s. Julitta Siedlecka, dyrektorka Wczesnego Wspomagania Rozwoju Dziecka Niewidomego i Przedszkola dla Dzieci Niewidomych w Laskach.

– A absolwenci przedszkola najczęściej zostają w naszej szkole podstawowej, potem idą do szkół średnich – dodaje Dorota Gronowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej dla Niewidomych w Laskach. – Na każdym z tych etapów, prócz zwykłej nauki, dzieci są wdrażane do zadań i aktywności, które pozwolą im zastąpić brak wzroku innymi zmysłami. I tak jak w czasach matki Czackiej, tak i teraz staramy się, by metody naszej pracy były nowoczesne, skuteczne, ale jednocześnie przyjazne i lubiane przez dzieci. Bo przecież dziecięca radość i pasja poznawania świata są kluczowe, by młody człowiek mógł się prawidłowo rozwijać.

Awangardowy właśnie, rozwijający dziecięcą radość i pasję oraz pobudzający i jednocześnie uzupełniający tradycyjną edukację jest niezwykły skrawek ziemi na terenie ośrodka. Kolorowa, smaczna, zdrowa i jakże przyjazna dzieciom inicjatywa, czyli ogród zmysłów.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5