Delikatny moment

O tym, kiedy terapia staje się uporczywa, mówi ks. dr Witold Kania.

Szymon Babuchowski: Sprawa naszego rodaka, który przebywał w szpitalu w Plymouth, poruszyła całą Polskę. Czy z informacji, które do Księdza docierały, ta sprawa wydawała się klarowna, czy też budziła wątpliwości?

Ks. Witold Kania: Oczywiście, że miałem wątpliwości. W sprawach klinicznych generalnie należałoby zacząć od analizy dokumentacji medycznej dotyczącej konkretnego pacjenta. Wtedy dopiero jesteśmy w stanie w pełni ocenić, na jakim fundamencie stoimy. Ocena moralna dokonuje się zawsze na podstawie faktów, które trzeba wcześniej poznać. Pamiętam, że kiedy w mediach głośno było o przypadku Terri Schiavo, który wydawał się bardzo zbliżony do sytuacji tego pacjenta, znany bioetyk o. Albert Moraczewski stwierdził, że nie wypowie się, dopóki nie będzie miał w ręku dokumentów. To nauczyło mnie, że w takich sprawach trzeba zachować dużą ostrożność w ocenach.

Ale czy z oświadczeń szpitala, wypowiedzi lekarzy i obrazów przekazanych nam przez media niczego nie jesteśmy w stanie wywnioskować?

Na pewno nie mieliśmy do czynienia z pacjentem, który spełniał kryteria śmierci mózgowej, ponieważ występowało u niego np. spontaniczne oddychanie. A jednym z kryteriów jest właśnie jego brak. To było widać – że nie był podłączony do aparatury umożliwiającej oddychanie.

Według brytyjskiego sądu „leczenie paliatywne leżało w interesie pacjenta”, a „leczenie podtrzymujące życie” – nie. Co wynika z takiego stwierdzenia?

Leczenie paliatywne jest tożsame z tym, że chcemy komuś zapewnić godziwą egzystencję aż do końca. I nie chcemy jej skracać. Natomiast z tego orzeczenia wynika, że ktoś rozumie leczenie paliatywne zupełnie inaczej. Skutkiem takiego rozumienia jest zaprzestanie odżywiania i nawadniania pacjenta. Być może podawano mu jakieś środki znieczulające, ale de facto skazano go na śmierć.

I nie mamy tu do czynienia z rezygnacją z uporczywej terapii?

Nie, bo odżywianie i nawadnianie nie jest środkiem leczniczym, tylko tym, co przysługuje człowiekowi z racji samego człowieczeństwa. Chyba że pojawią się inne czynniki, które skłoniłyby nas do tego, żeby jednak nie podawać mu pokarmów czy napojów, ale to jest związane z oceną jego konkretnej sytuacji zdrowotnej.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10