Święta rodzina

Będziemy mieć nową świętą rodzinę. Syn Karol już został wyniesiony na ołtarze. Niebawem rozpocznie się proces beatyfikacyjny jego rodziców: Emilii z domu Kaczorowskiej i Karola Wojtyły.

Sąsiadka Wojtyłów Helena Szczepańska wspominała, że pewnego razu podczas rozmowy Emilia nachyliła się nad wózkiem z małym Lolkiem i powiedziała: „Będzie kiedyś wielkim człowiekiem”. „Wielkim osiągnięciem jest zawsze dostrzegać wartości, których inni nie dostrzegają, i afirmować je. Jeszcze większym jest wydobywanie w drugich wartości, które bez nas by przepadły” – napisał jej syn w liście do Teresy Heydel, świadomy, jaką siłę dostał od matki. Po urodzeniu Lolka Emilia zaczęła chorować. Jak wspominała sąsiadka Maria Janina Kaczorowa, już w roku 1927 martwiła się, że czuje się bezsilna: „Cierpiała na bezwład nóg. W Wadowicach ludzie mówili, że ma coś z kręgosłupem albo z wątrobą”. W słoneczne dni mąż, który przejął opiekę nad domowym gospodarstwem, wynosił ją na leżaku na balkon. Nie zachowały się ani jedna recepta, żaden zapis medyczny dotyczący choroby. Zmarła przy mężu 13 kwietnia 1929 roku. W świadectwie zgonu odnotowano: „zapalenie mięśnia sercowego i niewydolność nerek”. Miała 45 lat, jak jej matka. Może odziedziczyła po niej jakąś wadę serca?

Na kolanach

Kiedy Lolek przybiegł do domu, pocałował zmarłą w policzek. „Nie cierpieliście ani nie cierpicie na próżno: ból przynosi wam dojrzałość w duchu, oczyszcza wasze serca” – powiedział papież do chorych w Rzymie w 1979 roku.

Został z ojcem, który zajął się domem – robił zakupy, posiłki, sprzątał, prał. Odwiedzający ich widzieli, jak szyje, przerabia stare ubrania, ceruje skarpetki. Eugeniusz Mróz, kolega Lolka, opowiadał, że ojciec wpoił synowi zamiłowanie do sportu. Nieraz zastawał ich rozgrywających w domu mecz piłką szmacianką. Syna i jego kolegów pan Wojtyła uczył pływania kajakiem po Skawie, chodził z nimi w góry. Podarował Lolkowi pierwszą parę nart. Znajdował czas, żeby zapoznawać chłopców z historią Polski, uczył ich niemieckiego. Po latach okazało się, jak mocno na życie duchowe papieża wpłynął ten starszy, zajmujący się prozaicznymi zajęciami ojciec. Jan Paweł II lata dzieciństwa nazwał przecież „domowym seminarium”. „Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym” – napisał w „Darze i Tajemnicy”. „Widziałem, jak umiał od siebie wymagać, widziałem, jak klękał do modlitwy. To było najważniejsze w tych latach, które tak wiele znaczą w okresie dojrzewania młodego człowieka. Ojciec, który umiał sam od siebie wymagać, w pewnym sensie nie musiał wymagać od syna. Patrząc na niego, nauczyłem się, że trzeba sobie samemu stawiać wymagania” – zanotował A. Frossard w „Nie lękajcie się! Rozmowy z Janem Pawłem II”. Dlatego w 1987 r., jako Ojcu Świętemu, łatwiej było mu mobilizować polską młodzież słowami: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Karol zachęcał Lolka do ministrantury. „Mój ojciec, spostrzegłszy moje niezdyscyplinowanie, powiedział: »Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego«. I pokazał mi jakąś modlitwę. (…) Nie zapomniałem jej. Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem. Z jakim przekonaniem mówił do mnie Ojciec! Jeszcze dziś słyszę jego głos” (A. Frossard, „Portret Jana Pawła II”).

Razem z synem przeniósł się do Krakowa. Kiedy w lutym 1941 r. Karol wrócił z pracy w kamieniołomie, znalazł go martwego. Nie mógł sobie darować, że nie był przy jego śmierci. Tak naprawdę jednak ojciec towarzyszył mu do końca. Jak i matka, która także z nim była, choć rzadziej o niej wspominał.

W swojej ulubionej adhortacji „Familiaris consortio” papież przypomniał, że „przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę”. On przyszedł do nas ze swojej świętej rodziny.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11