Miesiąc misyjny: Francja laboratorium ewangelizacji

Rozpoczęty w tym tygodniu nadzwyczajny miesiąc misyjny jest okazją do uświadomienia sobie przemian, jakie dokonały się na polu misji w ostatnim stuleciu. Jednym z motywów papieskiej inicjatywy jest bowiem rocznica ogłoszonego w 1919 r. misyjnego Listu Apostolskiego Benedykta XV Maximum illud.

Przemiany te dotyczą przede wszystkim Francji. Na początku XX w. to właśnie ona była główną podporą misji Kościoła. Z tego kraju pochodziło trzy czwarte wszystkich misjonarzy. Dziś to Francja jest krajem misyjnym. Jak podaje tygodnik Famille chrétienne, katolicy chodzący w niedzielę do kościoła stanowią mniej niż 5 proc. społeczeństwa. W 1965 r. jeszcze 90 proc. francuskich dzieci otrzymywało chrzest w Kościele katolickim, dziś zaledwie 30 proc. Sekularyzacja następowała stopniowo: najpierw było osłabienie praktyk, potem liberalizacja doktryny i rezygnacja z sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, aż w końcu całkowite porzucenie wiary.

Ogłoszony przez Papieża Franciszka miesiąc misyjny może być okazją do przełomu. Wielu chrześcijan, w tym również pasterzy Kościoła, nie potrafi wyciągnąć wniosków z obecnej sytuacji. Jak mówi, cytowany przez Famille Chrétienne biskup, w wielu miejscach Kościół ogranicza się do terapii paliatywnej, a tymczasem trzeba dokonać wyborów misyjnych i profetycznych. Francja jest nie tylko krajem misyjnym, ale również swoistym laboratorium ewangelizacji, które ma odkryć, jak przekazywać wiarę w zsekularyzowanym społeczeństwie.

Wskazuje na to również bp Michel Dubost, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w tym kraju.

“Wiążę z tym nadzwyczajnym miesiącem misyjnym wielkie nadzieje - powiedział Radiu Watykańskiemu bp Dubost. - Papież zawsze chciał od nas byśmy stali się Kościołem wychodzącym na zewnątrz, Kościołem misyjnym. Słusznie też twierdzi, że nie wystarczy tylko być przekonanym o swej misyjności. Ta misyjność musi być rozpoznawalna na zewnątrz. Największą zaś przeszkodą w naszej misji jest brak świętości. Bo ludzie święci promieniują swą wiarą i są misyjni, sami o tym nie wiedząc. A my nie wierzymy już, że Pan Bóg powołuje nas do świętości i to jest pierwsza przeszkoda w naszej misji.”

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Gość
    05.10.2019 08:38
    W czasie gdy Kościół katolicki we Francji praktycznie umiera, liczba chrześcijan należących do wspólnot ewangelikalnych systematycznie w tym kraju rośnie. To nie ewangelia straciła swoją moc, tylko Kościół katolicki przestał być wiarygodny. I to nie chodzi o jakieś tam skandale, ale o treść nauczania. Lourdes, Fatima i różańce jako motory napędowe katolicyzmu to fikcja, której nie da się utrzymać w społeczeństwie ludzi dobrze wykształconych i dość zamożnych o dużych tradycjach racjonalizmu. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: to Kościół katolicki najpierw zdradził ewangelię.... Teatralne pytanie Jana Pawła II - Francjo, co zrobiłaś ze swoim chrześcijaństwem należałoby oczywiście odwrócić: Kościele, co zrobiłeś we Francji, że Francuzi nie mogą już na ciebie patrzeć? No ale to pytanie za trudne dla Watykanu....
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11