Co za różnica?

Owszem, część ludzi znalazło się trudnej sytuacji w wyniku własnych, błędnych decyzji. Być może faktycznie „sami sobie zawinili”. I co z tego? Mniej potrzebują pomocy?

Dzień Kobiet to okazja do bardzo wielu inicjatyw, także pomocowych. Jedną z nich jest inicjatywa Fundacji „Zdążyć z Miłością”, która wczoraj po raz kolejny zbierała pieniądze na remont mieszkania chronionego, w którym jeszcze w tym roku zamieszka kilka samotnych matek z dziećmi. To ważna inicjatywa, skierowana do kobiet w najtrudniejszej sytuacji, nie mających żadnego wsparcia ze strony rodziny.

- Chcemy pokazać, że warto im pomóc, bo one z różnych, często niezawinionych przez siebie powodów zostały same, a wychowanie dzieci, które spoczęło na ich barkach, to duża odpowiedzialność - mówią przy tej okazji przedstawicielki Fundacji. I tu zaskoczenie: a gdyby z własnej winy znalazły się w tej sytuacji, to należałoby im powiedzieć: „radźcie sobie same”? Ktoś oszalał?

Mówienie o winie w kontekście pomagania jest absurdem. Owszem, część ludzi znalazło się trudnej sytuacji w wyniku własnych, błędnych decyzji. Być może faktycznie „sami sobie zawinili”. I co z tego? Mniej potrzebują pomocy? Dzieci samotnych matek (i same matki), które „same są sobie winne” nie potrzebują mieć gdzie mieszkać i co jeść?

Pomaga się dlatego, że ktoś potrzebuje wyciągniętej ręki, dlatego że znajduje się w sytuacji nie do zaakceptowania – i doprawdy nie ma znaczenia, jak się w niej znalazł. Znaczenie może mieć co najwyżej to, co z tą pomocą zrobi, czego potrzebuje by jej nie zmarnować. Pomaganie zaczyna się od dziś, od sytuacji tu i teraz, nie od rozważań „co by było gdyby”. Jeśli chcesz być sędzią drugiego człowieka, wyrokować o jego winie, lepiej wcale nie pomagaj. Ostatecznie możesz wyłącznie zaszkodzić.

Kobiety z Fundacji „Zdążyć z miłością” robią dobrą robotę. Pomagają nie zastanawiając się nad winą. Ale najwyraźniej spotykają się z oporem, z postawą oceniania. Ze stwierdzeniem, że nie warto pomagać. Otóż: zawsze warto. Nawet jeśli ktoś sam doprowadził się do obecnej sytuacji, trzeba by mógł zacząć budować swoje życie na nowo.

Tak chcielibyśmy być potratowani na jego miejscu, więc w ten sposób traktujmy innych. W końcu nam też w życiu zdarzyło się popełnić kilka błędów... 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • zaba na rowerze
    11.03.2015 09:58
    Znajomy kapłan opowiadał mi taka historię.
    W pewnej jadłodajni dla bezdomnych ustawiła się kolejka po zupę.
    Większość osób była pijana. Stali trzymając swoje brudne słoiki, do których im ją wlewano.
    Nie chcieli jeść na miejscu, woleli zabrać jedzenie i iść w swoją stronę.
    W tej kolejce ksiądz wypatrzył kobietę z dwójka dzieci. Dzieci były zadbane, sama kobieta natomiast bardzo przygaszona.
    Kapłan podszedł i porozmawiał, okazało się że kłopoty są przejściowe i za dwa tygodnie wszystko będzie dobrze.
    Ksiądz odczuwał jednak niestosowność sytuacji.
    Ta kobieta nie powinna stać w tej kolejce, miedzy chwiejącymi się mężczyznami.
    To nie było jej miejsce.

    Autorka pyta czy jest różnica? I czy w ogóle warto tej różnicy szukać.
    Ja widzę różnicę miedzy tymi którzy sami popadli w kłopoty i w nich trwają, a miedzy tymi którzy nie zawinili.
    Pomagać trzeba potrzebującym, to oczywiste. Zamykanie jednak oczu na powody które doprowadziły do tragedii życiowej jest uproszczeniem, a nawet wygodnictwem.
    Wygodnictwem które sprawiło, że matkę z dziećmi, ustawiono w kolejce z alkoholikami.
  • jo_tka
    11.03.2015 12:02
    jo_tka

    Autocytat:

    "doprawdy nie ma znaczenia, jak się w niej znalazł. Znaczenie może mieć co najwyżej to, co z tą pomocą zrobi, czego potrzebuje by jej nie zmarnować."

    Nie chodzi o to, by ignorować problemy, bo tak najprościej.
    Pomoc wymaga myślenia. Tu: http://kosciol.wiara.pl/doc/2378231.Jak-pomagac pisałam na ten temat więcej. Ale jeśli patrzenia w przeszłość to nie po to, by obwiniać, tylko po to, by tym sensowniej pomagać.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9