Podczas papieskiej podróży do Albanii nie przewiduje się nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa – oświadczył ks. Federico Lombardi na konferencji prasowej dla dziennikarzy, którzy w przyszłą niedzielę będą towarzyszyć Franciszkowi w jego jednodniowej podróży zagranicznej.
Watykański rzecznik powiedział, że nic nie świadczy o jakimś szczególnym zagrożeniu, które wymagałoby zmiany w papieskim sposobie zachowania. Wszystko będzie tak jak dotychczas, Franciszek będzie miał bezpośredni kontakt z ludźmi, będzie się wśród nich poruszał w samochodzie panoramicznym, którego używa na placu św. Piotra.
Ks. Lombardi dodał, że Franciszek jest pod wielkim wrażeniem świadectwa, jakie dali albańscy chrześcijanie w czasie komunistycznych prześladowań. Z zadowoleniem przyjmuje też wiadomość o zgodnym współistnieniu różnych wspólnot religijnych w tym kraju.
Niewinni i bezbronni cywile nadal ponoszą największe koszty konfliktów.
O godz. 8.45 planowane jest lądowanie na boisku sportowym „Arcoleo” w Acerrze.
Mamy nadzieję na Kościół, który jest miejscem dla każdego - powiedział bp Maciej Małyga.