Echa konfliktu w Gazie w Betlejem

O. Lubecki OFM dla Gosc.pl: Bez pomocy zza granicy Izrael i Palestyńczycy się nie dogadają

O. Seweryn Lubecki OFM:

Zaledwie kilka lat temu mieliśmy do czynienia z konfliktem w Strefie Gazy. Tym razem nie ogranicza się on do samej Gazy i izraelskiego miasta Ber Szeby – pociski Hamasu doleciały aż do Tel Awiwu i Jerozolimy. Nie rozprzestrzenia się on na teren Autonomii Palestyńskiej, co nie znaczy, że mieszkańcy np. Betlejem go nie odczuwają.

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas wezwał Palestyńczyków do pokojowej solidarności z mieszkańcami Gazy. Gdy konflikt w tym rejonie się zaognia, zdarza się, że na teren Zachodniego Brzegu Jordanu wjeżdżają izraelskie wojska. Mieszkańcy obrzucają je kamieniami, na co Izraelczycy odpowiadają np. gazem łzawiącym. Ledwie wczoraj doszło do zamieszek przy murze odgradzającym Izrael od Autonomii Palestyńskiej – na szczęście nikt nie zginął.

Mieszkańcy Betlejem boją się eskalacji konfliktu i mają nadzieję, że się szybko zakończy. Życie w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu nie jest łatwe, ograniczają je mury, punkty kontrolne. Niestety, bez większego udziału zagranicznej dyplomacji Palestyńczycy i Izraelczycy nie będą w stanie rozwiązać tego konfliktu, który dodatkowo zaostrza konflikt między samymi Palestyńczykami: Fatahem prezydenta Abbasa i opozycyjnym Hamasem.

o. Seweryn Lubecki jest franciszkaninem, doradcą Kustosza Ziemi Świętej. Przebywa w Betlejem.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8