Pracuje w branży gastronomiczno-hotelarskiej. Jest mężem Stefanii i tatą dorosłych: Kamila, Joanny i Marii Magdaleny. A od 23 września można do niego mówić per diakon.
Noce i dni. Zaledwie od pół roku trwa wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu w Katowicach-Panewnikach, a już 13 km dalej, w Tychach, zaczęła się adoracja... prawie wieczysta.
Nadzwyczajni szafarze Komunii św. z archidiecezji katowickiej w sposób uroczysty zawierzyli swoją posługę św. Jackowi Odrowążowi i wybrali go na patrona swej wspólnoty.
Zasłużony dla Śląska kapłan zginął w obozie koncentracyjnym w Dachau 13 stycznia 1942 roku. Miał 55 lat.
Urodził się 29 września 1887 roku w Tworkowie koło Raciborza. Ukończył studia teologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, święcenia kapłańskie przyjął w 1911 roku we Wrocławiu z rąk kardynała Georga Koppa.
Nawet nocą możesz Go odwiedzić. W sercu śląskiej aglomeracji, w przejmującej ciszy, trwa stała adoracja Najświętszego Sakramentu.
Wystarczyło jedno słowo arcybiskupa, by nasi klerycy zaburzyli porządek wakacyjnych staży. Pojechali na misje do Zambii. Ich koledzy wcale nie byli gorsi. Ruszyli ewangelizować Mołdawię.
O zdumieniu wobec powołania, czasach seminaryjnych i ks. prof. Karolu Wojtyle opowiada arcybiskup senior Damian Zimoń.
Na pogrzebie tego bezdomnego Ślązaka było trzech świeckich i... pięciu księży. Czterech z tych księży płakało.
Był rybakiem pochodzącym z Betsaidy Galilejskiej. Razem ze swym bratem Szymonem osiadł później w Kafarnaum.