Również w takim kraju jak Algieria chrześcijanie mogą być solą ziemi i światłem świata. Leon XIV potwierdził ewangelizacyjne priorytety Kościoła w tym regionie. Wskazuje na to kard. Cristóbal López Romero, podsumowując pierwszy etap podróży apostolskiej. Jest on arcybiskupem Rabatu w sąsiednim Maroku. Podkreśla, że papieska wizyta w Algierii była umocnieniem dla wszystkich chrześcijan w regionie.
Nie liczą się liczby, ale jakość świadectwa
Kard. López Romero zauważa, że papieska wizyta przypomniała o tym, co jest najważniejsze. „Nie liczą się liczby, ale jakość świadectwa. Musimy być prawdziwie solą ziemi i światłem świata, nawet jeśli jest nas 30 tys. na 37 mln muzułmanów, jak u nas w Maroku. Nie ważne są liczby, ale życie zgodne z Ewangelią, aby dawać świadectwo wobec świata” – mówi arcybiskup Rabatu.
Postawa Papieża w kontekście polemik
Przyznaje, że podczas tego pierwszego etapu podróży apostolskiej uderzyła go normalność Papieża. Uśmiechnięta i dyskretna obecność ojca, który jest spokojny i stabilny, bez euforii, lecz stanowczy i prostolinijny w postawie wobec Kościoła i świata. Kard. Romero zaznacza, że ma to szczególne znaczenie w kontekście niedawnych polemik. Postawa Papieża wskazuje na znaczenie pokoju i być może pomoże światu zmienić kierunek i poprawić sytuację – uważa hiszpański biskup misyjny.
Zbyt wielu usiłuje nas skłócić
Przypomina on, że z perspektywy Kościołów Afryki Północnej ważny był dialog z islamem. „Jesteśmy Kościołami mniejszościowymi w kraju o większości muzułmańskiej, ale chcemy być obecni w sposób aktywny, dyskretny i taki, jak sól, która nadaje smak potrawom, jak światło, które rozjaśnia ciemności” – mówi kard. Romero. Podkreśla, że chrześcijanie i muzułmanie mogą żyć razem. Trzeba o tym mówić zwłaszcza teraz, kiedy zbyt wiele instytucji, partii politycznych i ugrupowań usiłuje ich skłócić.
To życie chrześcijan powinno być świadectwem obecności Boga w świecie.