Katoliccy biskupi w Niemczech wybiorą 24 lutego w Würzburgu nowego przewodniczącego. Obecny przewodniczący episkopatu, biskup Georg Bätzing z Limburga, zapowiedział, że nie będzie ubiegać się o ponowny wybór. Na jego następcę wymienia się kilku kandydatów. Są wśród nich arcybiskup Paderborn Udo Bentz (58 lat), a także biskupi Hildesheimu Heiner Wilmer (64), Moguncji - Peter Kohlgraf (58), Trewiru - Stephan Ackermann (62) i Würzburga - Franz Jung (59 lat).
Według niemieckiej agencji katolickiej KNA jednym z zadań przyszłego przewodniczącego będzie przezwyciężenie podziałów w Konferencji Episkopatu w kwestii “drogi synodalnej” – procesu reformy Kościoła katolickiego w Niemczech. Z projektu reformy wycofali się biskupi z Kolonii, Ratyzbony, Pasawy i Eichstätt. Nie jest jasne, czy i w jaki sposób będą mogli być ponownie włączeni. Planowane utworzenie synodalnego gremium biskupów i świeckich na szczeblu federalnym zależy również od zatwierdzenia jego statutów przez Watykan.
Poszukiwany mediator
Nowy przewodniczący Konferencji Biskupów będzie zatem musiał być mediatorem w rozmowach z innymi biskupami w Niemczech, a także w Watykanie. Duże szanse na objęcie urzędu mają zatem biskupi, którzy chcą kontynuować reformy prowadzone przez większość w Niemczech, ale są również do zaakceptowania przez konserwatywną mniejszość i utrzymują bliskie kontakty z Watykanem.
Przewodniczącego wybiera zebranie plenarne, w którego skład wchodzą nie tylko biskupi diecezjalni, ale także biskupi pomocniczy. Niektórzy postrzegają zatem głosowanie jako „godzinę biskupów pomocniczych”. Stanowią oni ponad połowę z prawie 60 obecnie uprawnionych do głosowania. Nastrój tych „biskupów pomocniczych” ze wszystkich 27 niemieckich diecezji jest trudny do ocenienia. W pierwszych dwóch turach głosowania na przewodniczącego wymagana jest większość dwóch trzecich głosów; później wystarczy zwykła większość.
Dyskusja o Konferencji Synodalnej
Wiosenne zebranie plenarne Konferencji Biskupów Niemieckich, które będzie obradować w Würzburgu w dniach 23-26 lutego, będzie również poświęcone statutowi planowanej Konferencji Synodalnej. Ten nowy organ doradczy i zarządzający, złożony z biskupów i świeckich, ma rozpocząć pracę w listopadzie.
Wśród innych tematów obrad są działania związane z problemem wykorzystywania seksualnego oraz sytuacja mniejszości chrześcijańskich na Bliskim Wschodzie. Omawiany ma być również dialog między chrześcijanami a muzułmanami oraz samoświadomość Europy w zmieniającym się porządku świata. Ponadto biskupi zamierzają omówić projekt przewodnika dotyczącego promowania wolontariatu i zaangażowania obywatelskiego.
Przewodnicząca Komitetu Katolików Niemieckich: to kluczowy wybór
Przed zebraniem Konferencji Episkopatu Niemiec, przewodnicząca Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików (ZdK), Irme Stetter-Karp, zaapelowała do kontynuowania trwającego już procesu reform w Kościele katolickim. Podkreśliła, że jest on nieodwracalny. „W ostatnich latach wiele się zmieniło: tego, co wspólnie osiągnęliśmy na `drodze synodalnej`, nie da się już przestawić, zminimalizować ani nawet cofnąć” – powiedziała Stetter-Karp dziennikowi „Augsburger Allgemeine”.
Ktokolwiek zostanie nowym przewodniczącym Konferencji Biskupów, musi odnieść się do tych rezultatów. „To będzie zależało od niego, od jego zdolności do kształtowania polityki. Zupełnie osobiście, w ramach jego odpowiedzialności za nowe zadanie” – powiedziała Stetter-Karp. „Niemieccy biskupi stoją teraz przed kluczowym wyborem” – dodała. Nie wyraziła jednak obaw o kierunek reform w niemieckim Kościele katolickim.
Publicysta i krytyk “drogi synodalnej”, Bernhard Meuser, przedstawiciel katolickiej inicjatywy „Nowy Początek”, oczekuje, iż nowy przewodniczący „przezwycięży wewnętrzne podziały w Kościele”. „Przez sześć lat odlecieliśmy od siebie w przeciwnych kierunkach. Bez pomocy z góry minie wiele lat, zanim Kościół znowu przypomni sobie o Ewangelii i przestanie być skłócony” - powiedział gazecie odnosząc się do kadencji bp. Bätzinga.
W debacie publicznej każdy chce udowodnić swoją rację i tylko czeka, żeby wytknąć błąd.
Sekretariat Generalny Synodu podkreśla, że cały proces ma charakter duchowy i eklezjalny.
Wybudowany został w dużej mierze dzięki staraniom polskich kapłanów i darczyńców.