Esbek oskarża księdza

Były esbek Edward Kotowski wytoczył ks. Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu proces karny o zniesławienie na podstawie art. 212. - To kuriozum godne twórczości Franza Kafki - skomentował to dla Fronda.pl ks. Isakowicz-Zaleski.

Oskarżyciel to podpułkownik SB, pseudonim "Pietro", który w latach 1979 - 1983 był pracownikiem komunistycznego wywiadu w Rzymie. Zajmował się polskimi duchownymi w Watykanie. Dlatego był jednym z „bohaterów" książki ks. Isakowicza pt. „Księżą wobec bezpieki”. Oskarżenie dotyczy jednak nie książki, a jednego z wywiadów prasowych. Duchowny opisał w nim rolę, jaką ppłk Kotowski odgrywał w infiltracji polskiego środowiska kościelnego w Watykanie.

Oskarżenie ma za podstawę prawną powszechnie krytykowany art 212 kodeksu karnego. Wiele środowisk domagało się jego zniesienia. Krytykowana jest sama idea stosowania w takich przypadkach sankcji karnej (w tym kary więzienia). Przepis ten jednak wciąż obowiązuje, choć za jego zniesieniem opowiedział się m.in. minister sprawiedliwości.

- Uważam to za chlubę, że jako kapelan podziemnej "Solidarności" i działacz opozycji demokratycznej będę sądzony z powództwa byłego esbeka, działającego w strukturach antykościelnych instytucji. Poza tym, sam już proces kompromituje tak układ „Okrągłego Stołu”, jak i obecną władzę, która przymyka oczy na bolszewickie metody zwalczania wolności słowa - mówi ks. Isakowicz-Zaleski.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • koenig
    09.11.2011 07:48
    Autor: koenig
    11-08-2011 07:55
    Jest to ogromene zakłamanie i hipokryzja. Ksiądz prześladuje oficera "Pietro" od ponad trzech lat. Pomawia go o najgorsze rzeczy, a w tym i o udział w zamachu na życie papieża Jana Pawła II-go, a teraz ubiera się w szatki prześladowanego. Takiej obłudy już dawno nie widziałem. ! grudnia 2011 r. ci, co solidaryzują się z nim będą tego się wstydzić, gdyż publikacje mass-medialne wykażą prowokacyjne świństwo, jakie uczynił. Nie wiadomo w imię czego i na czyje polecenie. A to jest wątek bardzo ciekawy i zaskakujący, ale chyba nie dla niego. Pozdrawiam. koenig
  • eduardo
    10.11.2011 08:44
    Warto zajrzeć na:

    http://wkrakowie.wordpress.com/2011/11/04/takze-krakowianie-solidarni-z-oskarzonym-ksiedzem-tadeuszem-isakowiczem-zaleskim/

    Jest tam ciekawa polemika osób podających się jako: "WM",koenig i Bronisław Dykiel.
  • koenig
    14.11.2011 07:51
    z http://w krakowie,wordpress./2011/11/04/także...:

    z http://wordpress.com/2011/11/04/...:
    10 Listopad 2011 @ 01:58
    To czy Bóg Tobie odpusci czy nie, to jest Jego sprawa. Ale żadnemu człowiekowi nie można ubliżać drugiemu i używać sformułowań typu: „szatanski pomiot” i w tej samej chwili prosić Boga, aby to odpuścił. Oznacza to bowiem grzech umyślny, a więc bardzo ciężki, a Stwórcę traktuje się instrumentalnie. Stąd to odniesienie do kategorii prawnych ludzkiego prawa karnego stanowi jedynie jakąś wskazówkę interpretacyjną. Niech Ci odpuści, bo jest miłosierny i łaskawy, ale więcej nie grzesz! Co wolno papieżowi, to zapewne nie Tobie i radziłbym nie przypisywać sobie takich kompetencji, bo zajdziesz w ciemny i mroczny las nienawiści, z którego wyjścia już nie ma. Ksiądz też nie potrzebuje takiegoż obrońcy, ponieważ prawda, jeśli taka jest, broni się sama i nie potrzebuje wsparcia przy użyciu niegodziwych inwektyw. Jak widac to „wsparcie” było chybione, bo spotkało się z mocnym odporem. Co do obiektywności tego, co głosi ksiądz w tej konkretnej sprawie, t.j.pomówienia oficera „Pietro” o udział w przygotowywaniu zamachu na życie Jana Pawła II-go, to przekonasz sie już w momencie rozpoczęcia procesu. Będzie to kubeł zimnej wody na głowy tych, co mu uwierzyli w tej sprawie, a przy okazji rzuci też wielki cień i na inne jego poczynania lustracyjne. Eksterminacja „moralna” jest często poprzedniczką eksterminacji fizycznej, więc lepiej nie używać słów, które budują dla tych obu eksterminacji pożywny klimat. Co do tych, co cierpieli, zginęli, wyjechali itp. , to mam nadzieję, że nie obciążasz za ich los oficera „Pietro”. Jest przecież odpowiedzialność indywidualna i jeśli ktoś indywidualnie do tego przyczynił się to niech za to odpowie.Co do nauczania papieża Jana Pawła II-go, to chcę skromnie stwierdzić, że ono jest tak wielkie i obszerne oraz wszechstronne, że chyba nikt nie może powiedzieć, że je zglębił. Z drugiej strony, ogół społeczeństwa nie stosuje go w codziennym życiu, co rzuca cień na skuteczność jego introdukcji przez stan kapłański, a na pewno temu przeszkadzają teksty pełne nienawiści, jakie wygłaszają pewni kapłani wobec swoich bliźnich oraz ich praktyczne, codzienne czyny, jakże dalekie od tego, co głosił papież. Szkoda, że osoby, które mienią się ich przyjaciółmi nie pomagają im w powrocie na drogę prawdy, ale wspierają w podążaniu dróżką, która prowadzi w przeciwnym kierunku. Pozdrawiam, bez „mimo to”. koenig („niejaki”).

  • enter
    14.11.2011 10:36
    Oficer wywiadu ...
    koenig (gość) 14.11.11, 10:21:07
    List otwarty Witolda Stańskiego w sprawie procesu z esbekiem 2011-11-14
    Nadesłane przez autora ksiązki "Poryck. Miasteczko kresowe".Szanowni...

    Tak oto na blogu Wielebnego promuje się, wykorzystując proces, książki, które chyba nie sprzedają się najlepiej..."Pecunia non olet". Tak! Pieniądze nie śmierdzą.
Dyskusja zakończona.

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11