Po co prawo w Kościele?

Od czasów apostolskich prawo w Kościele istnieje jako element składowy jego życia, tożsamości – przekonuje ks. Piotr Majer.

Ks. Tomasz Jaklewicz: Trzymam w ręku opasły tom najnowszego wydania Kodeksu Prawa Kanonicznego z komentarzem. Zapytam nieco przewrotnie, czy Pan Bóg musi się stosować do prawa kanonicznego?

Ks. Piotr Majer: – Pan Bóg jest samą sprawiedliwością. On sam nie tylko wie najlepiej, ale stanowi, co jest sprawiedliwe, czyli co drugiemu się słusznie należy. To Bóg jest źródłem prawa. On jest twórcą prawa naturalnego, które wpisane jest w samą naturę człowieka. Do tego prawa powinien się stosować każdy prawodawca – i świecki, i kościelny.

Jakie jest powiązanie między Panem Bogiem a prawem kanonicznym?

– Prawo kościelne, choć w większości jest dziełem ludzkiego ustawodawcy, opiera się na prawie Bożym. Ponadto celem prawa kanonicznego jest umożliwienie wypełnienia misji Kościoła, czyli prowadzenie ludzi do zbawienia. Wyraża to zasada zamieszczona w ostatnim kanonie kodeksu: „salus animarum suprema lex”, czyli „zbawienie dusz jest najwyższym prawem”.

Trudno wyobrazić sobie Pana Jezusa dyktującego uczniom paragrafy czy kanony. Ewangelia wydaje się czymś dalekim od przepisów prawa.

– Przeciwstawianie przepisów prawnych Ewangelii miłości i niechęć wobec prawa pojawiają się w Kościele nie od dzisiaj. Marcin Luter spalił publicznie zbiór Corpus Iuris Canonici. I nadal nierzadko spotykamy się z niezrozumieniem funkcji prawa w Kościele. Jednak między miłością a prawem nie ma żadnej sprzeczności. Benedykt XVI do seminarzystów napisał niedawno: „uczcie się rozumieć i – ośmielam się powiedzieć – kochać prawo kanoniczne. (...) Prawo jest warunkiem miłości”. Jak to rozumieć? Zanim będę komuś świadczył uczynek miłości, powinienem mu najpierw dać to, co mu się należy, czyli potraktować go sprawiedliwie. Jeślibym doprowadził kogoś do nędzy, a potem wrzucał mu grosz do czapki, to nie będzie to akt miłości. Powinienem najpierw ze sprawiedliwości wynagrodzić mu krzywdę. A więc najpierw jest sprawiedliwość, a potem dopiero miłość. Nie wolno ich sobie przeciwstawiać, bo miłość ma fundament w sprawiedliwości.

Skąd wzięło się prawo w Kościele?

– Święty Paweł tuż po Hymnie o miłości pisze do Koryntian: „wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku” (1 Kor 14,40). Przekaz Ewangelii, przekaz środków zbawczych, które Chrystus powierzył swemu Kościołowi, ma się dokonywać „w należytym porządku”, a więc według tego, co jest sprawiedliwe, co się słusznie należy. Istnieją zatem wzajemne prawa i obowiązki – tych, którzy są szafarzami środków uświęcania i tych, którzy z nich korzystają. Miarą tego, co się słusznie należy, jest właśnie prawo.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7