Drożdżówki i promocja dobra

Byłem z pierwszokomunijnymi rodzinami na Jasnej Górze. Po Mszy wstąpiłem coś zjeść. Przysiadłem się z moją truskawkową drożdżówką i herbatą do stolika. Dwie panie, pan i zakonna siostra – widać, że razem. Rozmawiamy. „A ksiądz gdzie pracuje?”. W „Gościu Niedzielnym” i w parafii w Nowym Świętowie równocześnie.

(Staram się promować nasz tygodnik gdzie się da). I tak rozmowa zeszła na bieżący felieton. Ten sprzed trzech tygodni, o szklarzu, szybach i agresji. Opowiedziałem zaobserwowaną kiedyś sekwencję zdarzeń jako ilustrację do porównania czeskiej i polskiej młodzieży. „A to ksiądz tylko tak pechowo trafił. U nas dobrej młodzieży jest dużo. Więcej niż złej”. Druga rozmówczyni dodała: „Tyle że zło jest głośne, bardzo głośne. I dlatego bardziej rzuca się w oczy”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9